reklama

Październikowe Mamy 2010

reklama
witam się z rana i też idę robić śniadanko, ale ja też będę dzisiaj mało jeść, żeby na weselu mieć miejsce do spróbowania wszystkiego :D mam nadzieję że się dobrze będę czuła - oby, oby, oby...
a poza tym powiem Wam, że ja dopiero piorę te najmniejsze naprawdę rzeczy, a nie wszystkie 0-3 miesiące, bo jakoś mi się naprawdę tego dużo zrobiło ;) a prasowanie teraz przychodzi mi niestety z trudnością :(
 
ja wszystko piorę w normalnym proszku i płucze w cocolino :)
a kocyk mam jeszcze po synku też go normalnie wyprałam i nie biorę pod uwagę rzadnych uczuleń bo tak jak pisałam napiorę się w drogich proszkach a potem się okaże ze na nie ma uczulenie i zostanę bez niczego ... bez sensu - a ubranek nowych ze sklepu nie piorę wogóle.
Nie mam tendencji do przesadyzmu :D
 
ja też nie mam tendencji do przesadyzmu i wszystko piorę w naszym proszku i to bez zmiękczacza, bo nigdy go nie używam, jednakże wydaje mi się, że nowe rzeczy też się powinno uprać, szczególnie te,które mają bezpośrednią styczność z ciałkiem dziecka.
 
oczywiście te podkoszulki tak .. ale resztę nie ... ja przynajmniej tego nie robię
Mój Nati okazało się że nie ma żadnych alergii a na lovele był uczulony więc teraz zostawiam to na potem i zrobię najpierw test zanim wszystko będę prała bo bez sensu potem robić powtórkę ;/
 
Witam Drogie mamusie

ja juz po sniadanku , dzisiaj mąż zrobil :szok::tak:.
Noc minęła mi kiepsko ... straszną zgagę miałam i musialam dwa razy wstawac i zażywac rennie :crazy:.
Natolin no to udanej imprezki i obys się superowo czuła:happy2:

Sparr ładne zdjęcie :-) , moze tez powinnam jakies wstawic , bo Wy wszystkie macie tak kolorowo pod swoim nickiem , a ja nic .

Co do prania , ja wyprałam wszystko w proszku dzieciecym (jelp) łącznie z kocykami , recznikami , poscielą. Uważam ,ze te nasze proszki czy plyny do prania sa zbyt silne i zawieraja srodki ,które uczulają - wolę np na próbę wrzucic później jedną koszulkę czy śpioszki do naszego prania i sprawdzic czy jest ok niz nagle wszystko jeszcze raz prac we wlasciwym proszku jak się okaze ,ze maluszka obsypało.
 
fotkę robił mi mój synek :)On po mnie ma konika do fotografowania hihi ... dziękuję ci ślicznie bo wiem jak naprawde to wygląda hehe więc takie mmiłe słowa to baaaardzo dużo hehe
Właśnie robię kokardki do mojego przybornika zaraz je zacznę przyszywac.

Co do proszków powtarzam - nie chcę prać potem od nowa wszystkiego ponieważ nie wiadomo na co będzie dziecko uczulone a nie chcę też robić z dziecka Michaela J.
Te proszki dla dzieci też uczulają i to bardzo .
To samo tyczy się wszystkich artykułów co niby dla dzieci a w rzeczywistości uczulają- tak samo pampersy np .. mam 2 koleżanki w bloku które nakupowały pampków i potem je rozdawały bo dzieci miały uczulenie więc jeśli dwoje dzieci tuż obok siebie ma uczulenie to już dużo nie?
Wolę być ostrożna z tymi wszystkimi preparatami PRO KIDS - bo nie ufam temu. A co do proszków to się pranie płucze jeszccze więc jak się dobrze wypłucze podwójnie to proszek nie uczula chyba że dziecko naprawdę wrażliwe - to wtedy oczywiście żal i współczuję - biedna dziecinka.
No ale to różnie bywa.
ja np mam uczulenie na LENOR :-O a ogólnie nie mam uczuleń :-)
Tak to już jest.

Mąż śpi po robocie ale zaraz będę go budziła na kawkę i do roboty !! MAlowanie sufitu i kurde mam półkę pod sufitem z książkami musze się tego pozbyć bo tam dużo kurzu się zbiera ;-/
 
reklama
ojjjj gaduly poranne, ja sie przewracam z boku na bok a te juz nawijaja z ranka i dwie strony nadrabialam:ppp
co do ciuszkow: nie mam NIC na tzw wiek 0 ani na 52-56cm, wszystko na 3 mce i w gore. sami handlarze mowili ze te ciuszki robia na narodziny te na 0 a potem sie okazuje ze dzidziol wiekszy i co?? nowe w kosz?? albo wydac?? a tak to przynajmniej ze w tych na 3 mce dluzej dzieci pochodza i dla nas tez to ulga finansowa ze po tygodniu czy miesiacu dzidzia mi wejdzie np w spioszki albo w kaftanik a nie ponosi tydzien i klapa. najbardziej mnie rozbawila jedna pizamka ktora kupilam. pisze 56 cm a wielka jak na 9 mcy! oni chyba metki pokrecili:pppp

a co do proszku to ja upralam wszystko w persilu i mam zmiekczacz minidou (hipoalergiczny stosuje go od lat) , i ubranka i reczniczki i kocyki i pajacyki, wszystko w tym poprane. moja polozna nam mowila ze to czysty chwyt handlowy "proszek dla dzieci" i tp bo to jest ten sam proszek co dla nas w pudelku a ze wzgledu napisu "dla dzieci" 4 euro wiecej na pace niz normalny np. po drugie mowila ze jak sie do przegiecia wyjalawia dzidzie to potem dzidzia lapie alergie z byle czego i jest problem. ja np kupilam sterylizator do butelek i okazalo sie na c.... mi on potrzebny. polozna mowi ze butelki to w plynie do garow umyc a na koniec przelac wrzatkiem i to styknie. dzieci musza miec kontakt z naszymi bakteriami codziennymi zeby wlasnei nie lapac zadnych uczulen z byle powodu. to tyle wypracowania:)))

wlasnei sniadanko pochlaniam, potem na zakupy bo w lodowce mam troche swiatla, troche lodu i troche tunczyka dla kota a z tego potraw nei wyczaruje raczej:)) potem do mamy na obiad, potem segregacja ciuszkow ktore mam od jej znajomej i pewnie pod wieczor jak tu wparuje to bede czytac i czytac:))))
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry