Hej :-) napiszę Wam trochę o odżywianiu się w czasie karmienia :-)
Bo o tym mówiła nam też położna na SR.
Zacznę może od tego, że jeśli u dziecka pojawiają się takie objawy jak:
- wzdęcia,
- ciągłe kolki,
- zielone stolce
- stolce pokryte śluzem,
- prężenie się i ciągły rozpaczliwy płacz
to znaczy, że najprawdopodobniej ma uczulenie bądź nie toleruje czegoś co mama zjadła.
Więc jeśli chcecie karmić piersią, to powinnyście zwracać uwagę na to co jecie.
Szczerze Wam powiem, że lista rzeczy, które możemy jeść jest dosyć krótka

I jak ją zobaczyłam, to się załamałam

I się zastanawiam czy uda mi się wytrwać. Ale w końcu czego się nie robi dla Maluszka
Zacznijmy od tego, że po porodzie mogą wystąpić zaburzenia łaknienia - znaczy nie chce się ani jeść ani pić.

Ale musimy pamiętać, żeby pić ok 2-3 litrów płynów dziennie i jeść około 5 regularnych posiłków.
Lista składników, które możemy jeść bez żadnych skrupułów:
- swieże pieczywo (najlepiej pszenne) bez żadnych ulepszaczy
- makarony, ryż, kasze
- kluski leniwe
- pierogi z serem
- z owoców: jabłka (najlepiej gotowane), czarną porzeczkę, żurawinę, jagody, niewielkie ilości banana
- z warzyw: ziemniaki, marchew, brokuł, szpinak, szparagi, buraki - wszystko gotowane,
- masło
- jajka (nie surowe)
- twaróg,
- jogurty naturalne lub jagodowe, jabłkowe
- cielęcinę, szynkę, polędwicę, filet z indyka, królik - raczej gotowane niż smażone czy pieczone,
- paluszki, sucharki, biszkopty
- słabą herbatę (wszelkie gatunki),
- rozcienczony kompot z jabłek i czarnych porzeczek,
- kawę zbożową,
- do 2 szklanek mleka dziennie
- napary z rumianku i dzikiej róży.
Unikać:
- dużych ilości drożdży,
- rzeczy smażonych (mięsa, cebuli itp.),
- ostrych przypraw,
- serów żółtych i pleśniowych,
- wszelkich potraw instant "z proszku"
- napojów gazowanych
- soków z konserwantami,
- ziół
- surowych warzyw i owoców
Jeśli z Dzieciaczkiem nic się nie będzie działo, to stopniowo można wprowadzać inne skłądniki, ale nie więcej niż 2-3 na raz. Bo w razie gdyby coś się jednak zaczęło dziać niedobrego, to łatwiej będzie dojść od czego to.

A ta dieta jest dlatego, że teraz dużo więcej składników niż kiedyś uczula Maluszki.
Nie wiem czy jest sens tak "wariować" z dietą, bo znam kilka mam, które od początku jedzą wszystko i dzieciom nic nie jest. Więc jest to pocieszające.;-)
