reklama

pielęgnacja naszych maluszków

Ja myję Marcela płynem do kąpieli z oliwką Nivea a włoski jonsonem:tak: Pupa tylo jak jest zaczerwieniona, co się rzadko zdarza. Jednak przyznac sie muszę, że z dwa razy zdarzyło mi się nie zauważyc, że moje biedne dziecko zrobiło kupkę:zawstydzona/y: i odparzył sobie troszkę pupę:zawstydzona/y: Ale sudocrem raz, dwa poradził sobie z problemem i na drugi dzień nie było śladu:-)

Obcinanie do niedawna nie było dla nas problemem ale ostatnio cos się Marcel buntuje przed tym, ale narazie jeszcze sobie z tym radzimy:-)

Viki ja też zawsze sama Marcela kąpię bo R przeważnie jest koło 20 w domu więc znam ten "ból":baffled:
 
reklama
Ja do kapieli zoltego johnsona stosuje (do cialka i wlosow) i czasem oilatum, ze wzgledu na wloski, a raczej glowke bo tych dlugich kudelkow nie dalo sie normalnie wyczesywac i sie ciemieniuszka zaczynala robic, a po oilatum nie ma z tym problemu (+ oczywiscie wyczesywanie grzebykiem)
Paznokci tez nie lubi niunka obcinac, ale wlaczam bajke i jakos daje rade... Ale musze ja posadzic w siedzonku (tym do jedzenia) bo innaczej by mi zwiala:-)
A dupcie smaruje wazelinka praktycznie po kazdej zmianie pieluszki, a na noc jeszcze troche pudru sypie, bo moje dziecie po 3 razy dziennie kupke robi, wiec musi miec w razie czego jakas ochrone skory:-) Latem to nie byl problem, bo przebieralismy ja wszedzie...w aucie, na trawniku przed sklepem (bo sie boi tych przewijakow w toaletach sklepowych), ale teraz musi czasem w tej kupie posiedziec zanim np. dojedziemy do domu, wiec o zaczerwienienia nie trudno...

Aha glowke teraz to tak co 2-3 dni myje Kayi. I musze przyznac, ze ostatnio duzo spokojniej ulezy podczas wieczornej toalety i da sie nawet bez problemu czyms wysmarowac. Nie smaruje jej balsamem codziennie, ale od czasu do czasu lubie jej przy okazji nozie pomasowac:-)

Aaaa, no i prawdziwa zmora to obcinanie grzywki...na szczescie czesto nie trzeba tego robic, a zawsze jakies artystyczne schodki da sie wyciac:D
 
Odswiezam watek pielegnacyjny, bo mam pytanko dotyczace czyszczenia uszu... (dzieciom oczywiscie:))

Zaczne od tego, ze ja zawsze uzywalam patyczkow uwazajac, by nie wsadzac ich zbyt gleboko....
No i tak: jak chodzimy na kontrole, to lekarka zawsze wzierinikiem (czy jak mu tam) zaglada w uszy i dowiedzielismy sie, ze "dzisiaj" wszystkim rodzicom musieli tlumaczyc jak czyscic prawidlowo uszka maluchow, no wiec mamy nie stosowac patyczkow, tylko zapuszczac codziennie przed kapiela oliwe (nie dopytalam, bo dla mnie oliwa ta prawdziwa, to olej z oliwek, ale wiem ze sa takie specjalne do pielegnacji uszu w aptece ktore zamierzamy kupic)
Trzeba tego olejku (w aptece to chyba z zawartoscia oleju migdalowego jest, bo podobno bardzo delikatny) wpuscic ze 2 kropelki w uszko, pomasowac i kapiac dziecko zanurzyc uszka w wodzie i caly "miodek" powinien sam wyplynac na zewnatrz:baffled: Tylko ja mam watpliwosci, bo przede wszystkim zanurzyc Kayi glowke dosc mocno to problem, bo nienawidzi nawet mycia glowy...A glowke co 3 dni teraz myjemy, a to trzeba codziennie robic...
No i kurcze nie wiem....mala nie ma problemu z uszkami, a ta metoda dosyc "drastyczna" mi sie wydaje i nie przypominam sobie zeby kiedys tak pielegnowano dzieci (przynajmniej moi rodzice), a zadne z nas problemow z uszami nigdy nie mialo (mam na mysli rodzenstwo).
Najgorsze jest to, ze pielegniarka powiedziala nam ,ze jak sie tego nie bedzie stosowac, a brud bedzie glegoko w uszkach zalegac, to beda musieli przetykac te uszka strzykawka z woda, a to podobno bardzo bolesne, a przynajmniej strasznie nieprzyjemne jest dla dziecka... I co tu robic? Macie jakies lepsze sposoby???? Mam tez watpliwosci, czy ten olejek caly z uszek wyplynie i nie bedzie zalegac, a jesli tak, to czy sie jakies zapalenie ucha nie zrobi???
Moj R byl w aptece po ten specjalny olejek ale akurat nie mieli, a pewnie w ulotce jest dokladnie opisane stosowanie, a do innej apteki juz nie jechal, bo bardzo sniezylo, wiec dopiero w tym tygodniu sie zaopatrzymy....
Co Wy w ogole Mamuski o tym sadzicie i jak Wam lekarze zalecali dbac o uszka dzieci?
 
No z tego co wiem to ani żadnego płukania uszu olejkami czy oliwkami nigdzie nie wyczytałam ani nie słyszałam, a tym bardziej zanurzania dziecka w wodzie :szok::-D szkoda zrażać malucha do kąpieli :tak:;-):-)
W gazetkach dla mam piszą że faktycznie nie powinno się używać patyczków i grzebać nimi w uszach bo się wtedy popycha wszystko głębiej i może być problem. Ponoć co ma wyjść to samo wyjdzie na wierzch i tylko do tąd co palcem się sięga trzeba wycierać :dry: ja co prawda używam patyczków ale tych dla niemowląt (dużych) i co drugi dzień po myciu główki jak i w uszka się naleje to delikatnie patyczkiem czyszczę te brzegi :tak:
 
ja robię dokładnie tak samo jak Paula:tak::tak::tak: i o żadnych olejkach nie słyszałam. Podobno jak się utworzy za dużo tej wydzieliny i sama nie może się wydostać to wtedy coś tam się zakrapla, żeby rozpuścić tę wydzielinę, ale nie wiem dokładnie co.
 
Z tego co ja wiem to w aptece sa jakies preparaty do uszkou ale nie uzywam. Ja czytalam ze malemu nie trzeba czyscic uszu bo to co sie zbierze to tworzy warstwe ochrona przed bakteriami a widoczny nadmdiar (Kuba ma malo, rzadko ma wogole cos widocznego) wyciagam delikatnie malym palcem :tak::tak:. Patyczkow nie uzywam i niczego do ucha nie psiukam

z neta:
artykuł dr. n. med. Witolda Klemarczyka, pediatry

Konieczne jest czyszczenie uszu niemowlęcia.

Nieprawda. Nie ma takiej potrzeby. Czyszcząc głęboko przewód słuchowy, wpychamy tylko woskowinę do środka ucha. Jeśli jednak zauważymy jakieś zanieczyszczenie na małżowinie usznej, możemy je spokojnie usunąć bez sięgania w głąb przewodu słuchowego.
 
Ostatnia edycja:
No wlasnie, sa rozne szkoly pielegnacji i w tym temacie....
Tez by mi do glowy nie przyszlo zeby o tym doglebnym czyszczeniu myslec, ale lekarka dala powod do myslenia...
A czy Waszym maluszkom tez na kazdej wizycie kontrolnej lekarz zaglada w te uszka?
Bo mi tu chodzi tylko o to, ze wolalabym uniknac tego "przymusowego" odtykania w razie czego, bo jednak ta woskowina najwyrazniej w jakis sposob utrudnia badanie... No chyba ze Kaya ma jakas nadprodukcje, czy cos....:baffled:
 
reklama
dziewczyny czy wasze szkraby kąpią się już w "dorosłej" wannie?
bo my jeszcze w wanience ale mamy taką długaśną - okręcić się jednak młodej trudno i się zastanawiam czy już najwyższa pora :tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry