• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Pielęgnacja Naszych Skarbeczków

Kroptusia no ja duzo jablek tez nie jadam,ale lepsze juz takie surowe niz gotowane hehe :-D:-D tez sprobuje chyba surowych...

vanila z pepuszkiem roznie bywa... ziewczyna odpada po tyg mojej Nati odpadl po 3 tyg....mimo iz wietrzony, suszony i chuchany :rofl2:
 
reklama
nam też ucięli przy wypisie... resztki odpadły na 7 dzień po porodzie, smarujemy gencjaną na spirytusie :tak: ale z Mikołajem było dokładnie odwrotnie - wypisali nas jeszcze z klamerką na pępku, niczym nie smarowaliśmy, też odpadło po 7 dniach ;-)
 
Witajcie Dziewczyny w końcu udało mi sie dołaczyć do Wrześniowych Mamuś.
Wczoraj wróciłam ze szpitala i juz tam miałam kłopot ze snem mojego Maluszka.
Lenka wogóle nie chce spać sama. Musiałam ją ciagle miec przy sobie w łóżku. Teraz w domu jest identycznie. Nie daje sie odłozyć do kołyski bo od razu płacze. Zasypia tylko jak leże koło niej. Tak chyba nie powinno być. Co robić?
 
Młodemu odpadł kikut po 8 dniach a młodej po 4 tygodniach..zależy od grubości pępowiny:tak::tak::tak::tak:

laseczki o jedzeniu piszcie na odpowiednim wątku:tak::tak::tak: o jedzeniu

Rud_ka...dzidzia lubi być przy mamie:tak::tak::tak::tak:
moje płacze jak go brzuszek boli i wtedy trzymam go na rączkach jak jest spokojny to nawet nie płacze..
a metoda...hmmm cóż konsekwencja i nie wyciąganie przy pierwszym jęknięciu......trudne wiem tak uczyliśmy samodzielnego zasypiania naszą starszą córę:tak::tak::tak::szok::szok::szok: ale ona wtedy miała ze 4miechy
 
oli ale jablka surowe czy gotowane ??
ja jem surowe jedno dziennie:-);-):tak:

dziewczyny a w jakim czasie kikutek powinien odpaść? mala urodzila sie 11, dzis juz 19, a kikutek nadal tkwi...jest juz czarnawy, tak jak powinno no ale nie odpadl..

a co do jedzenia.. ja jem tak jak zawsze, pomijajac ostre sprawy i wzdęciowe, czyli kapusta, fasola... jem pomidory, jablka, ciasta, gotowane potrawy, jogurty, nawet zdarzylo sie ze jadlam brzoskwinie... takze powolutku sprawdzam czy malej nie bedzie cos szkodzic i narazie (odpukac) jest ok

to zalezy- jak pisaly dziewczyny!!! nam odpadl w rowny tydzien po urodzeniu, przyjdzie i pora na twoja corcie:-)
 
Rudka przytulaj malucha jak najczęściej, nasz też śpi z nami , poprostu nie umię inaczej jak spać z nim przytulona. To będzie rozpieszczony synuś mamusi. A tak na powaznie - przyjdzie pora na uczenie samodzielności na razie maluch chce czuć mamę i tak czuje się bezpieczny, ja jakoś nie mam sumienia mu tego odbierać

Gatta i naprawdę nie widzę nic złego w usypianiu, wręcz przeciwnie ja też czerpię z tego przyjemność- nie chcę kiedyś żałować ,że nie miałam czasu dla moich dzieci w końcu one są najważniejsze. Córkę też bardzo długo usypiałam, potem przemieniło się to w wieczorne takie nasze rozmowy, teraz czas na małego. Nie żałuję czasu spędzonego na usypianiu, bo bardzo to lubię.
 
Ostatnia edycja:
u nas pępuszek cały czas jest. I nie zapowiada się, żeby lada dzień odpadł.

A co do usypiania, bardzo Wam zazdroszczę, tego tulenia, spania razem. U nas niestety Ala idzie na plan dalszy. Ola ta starsza dopomina się pieszczot i niestety usypianie Ali ogranicza się do nakarmienia, wycałowania, wygłaskania i siup do łóżeczka. Niestety nie potrafię jeszcze dzielić obowiązków na dwa. Z tym jest ciężko. Szkoda mi Oli i staram się wieczory spędzać z nią. Cały dzień gania z tatą, a ja siedzę z małą w domu. Ogarnięcie całego bałaganu jest strasznie pracochłonne i czasochłonne. Mam nadzieje ze z czasem uda się to wszystko jakoś zorganizować.
 
reklama
henrietta wysypiasz sie tak z malutkim cala noc? ja czasami biore malego i spi mi na brzuchu, ale to jak bardzo placze albo nie mam w nocy sily czekac az mu sie odbije - wtedy biore na brzusio i maly spi a ja ...powiedzmy ze spie - bardziej przypomina to czuwanie...

co do pempuszka - to mialam na poczatku te waciki leko - przyszla polozna i pokazala jak czyscic spirytusem na patyczku - o wiele lepiej
vanila z tym pempkiem nie mozna sie piescic - obracaj na wszytskie strony i czyscic czyscic czyscic...jak najglebiej...maluszka to i tak przeciez nie boli :)

co do jedzenia to jem WSZYSTKO :) bez tych wzdymajacych warzywek:)a ze staram sie jesc zdrowo to tluste rzeczytez odpadaja
ja po tygodniu zjadalam 3 nektaryny taka mialam ochote na nie:) ale malemu nic nie bylo :)
odpukac w niemalowane - zero alergii :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry