Zuzia ten fartuch to cos w rodzaju szelek tylko z przodu jest taka wlasnie fartuchowata plaszczyzna z bardzo mocnej tkaniny zeby jak dzidzi badzie sie poruszac wygodnie jej bylo no i zeby sie nie wyplatala ni i w razie upadku mozna podciagnac do gory i nisc sie nie wpija,nie urywa itp...,ma z tylu zapiecie na krzyzak trzymadlo jest przyczepione metalowymi karabinczykami,no i mozna tez przypinac tym dzidzie w knajpie w takich krzeselkach do karmienia.A co ja bede tlumaczyc.zamieszcze foto.:-) zamierzam tego tez uzywac potem do nauki jazdy na snowboardzie,lyzwach,wrotkacs,nartach.a tej zimy bedziemy Franka do sanek przypinac aby podczas spaceru nie wyskoczyl ;-)