• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

pilskie tegoroczne obecne i przyszłe mamusie:))

Ola K. zrobiliśmy też badanie moczu i wyszły leukocyty. Jejku chciałabym żeby to już się wszystko wyjaśniło... Niunia pije chętnie mleko Nan ale wydaje mi się, że działa trochę zatwardzająco.
Ola a można dzidzie wozić w aucie przodem do kierunku jazdy? Bo mojej już troche niewygodnie tyłem, nóżki jej przeszkadzają....
 
reklama
Nikha, dzidzia może jeździć przodem jak będzie miała 9kg (od tej wagi są te foteliki dla trochę większych dzieci). Tych pierwszych fotelików, których używamy od początku, nie można odwrócić. Ale pewnie Nadia jeszcze tyle nie waży, prawda? Z tym, że jeżeli waży np 8,5 kg to ja bym się specjalnie nie przejmowała i dała jej większy fotelik... tylko te dla maluszków są jednak najfajniej wyprofilowane dla niemowlaczków....
Mikołaj jeździ spokojnie tyłem, ale ja mam fotelik wpinany na bazę, może on jest trochę bardziej odsunięty od oparcia fotela.
Trzymam kciuki, żebyście szybko doszli, co jest powodem problemów z malutką!
 
Moja Nadzia waży 7 kg, więc jeszcze troszkę pojeździ tyłem. Za tydzień jadę autem do rodziców, droga długa około 8 godzin jazdy, nie wiem jak Nadzia to zniesie. Już raz jechałyśmy i spała całą drogę, ale teraz jak jej oparcie przeszkadza to nie wiem jak to będzie.

Dziś jadę do szpitala spotkac się z naszą panią alrergolog, zobaczymy co powie na wyniki Nadzi.

Kurczę dziś mała mi strasznie stękała, napinała się, tak jakby chciała kupkę zrobić. Myślałam, że poprostu ma zatwardzenie, ale kupkę zrobiła taką jak zawsze, czyli bardzo luźną. Oj ciężko dojść co tym naszym maluszkom dolega....
 
Nikha, no to daleka droga przed Wami.... my też czasem podróżujemy w rodzinne strony - mamy między 5 a 6 godzinami jazdy... ostatnio odkąd mój mąż pracuje pod Poznaniem, ja jeżdżę sama a on dojeżdża drugim samochodem albo pociągiem. No i różnie bywa z Mikusiem.... w drugiej połowie trasy już jest zwykle niezła "jazda". Nawet zastanawiam się, czy go nie wpiąć na przednim siedzeniu jadąc na Święta. W ten sposób mogłabym mu przynajmniej podawać smoczek i nie musiałabym się co chwilę zatrzymywać....

Daj znać co powie lekarka!
 
Nadzia zasneła więc mam czas dla siebie:tak:
Nadzia ma granulocytopenie, czy jakoś tak. Organizm wytwarza mało młodych krwinek, więc ma niską odporość organizmu. Ale to prawdopodobnie sie unormuje z czasem. nadal zostajemy przy mieszaniu mleka nutra z nanem. A te nasze problemy brzuskowe to "albo alergia albo niedojrzałość układu trawiennego" (słowa pani doktor). Coś widzę, że pani dokor wcale nie jest przekonana że Nadia ma alergie..... Za dwa tyg odbierzemy testy więc się okaże.

Ja jestem padnięta. Chciałabym żeby Nadzia pospała......żeby obudziła się tylko na jedzonko i spała spokojnie.....

Ja parę razy chciałam się sama z Nadzia gdzieś wybraćautem, ale jak ona jest z tułu sama to nie ma mowy.....może faktycznie jak by te nasze maluszki posadzić z przodu.........
 
Nikha, no niestety czasem trzeba przeczekać płacz i ryk na tylnym siedzeniu bo jak się będzie ciągle zatrzymywać, to nigdy się do celu nie dotrze. Nie jest to przyjemne, ale trudno.
Ja mam jednak obiekcje przed zapinaniem dzidzi z przodu - jednak jest to o wiele mniej bezpieczne miejsce. No i oczywiście trzeba pamiętać o wyłączeniu poduszki powietrznej pasażera.
 
Nikha, współczuję nocki, a co się działo? :-( Mój Mikołaj też szalał, ale nie było tak źle.
Twoja niunia jest niewiele młodsza od Mikusia :tak:

A gdzie się podziała Aga, Monika? Lidka czasem zagląda.
 
Ja mam znowu za sobą nockę ciężką. Tak jak poprzedniej nocy Nadzia puszczała dużo bączków. Niby dziecko zdrowe jak puszcza bączki. Ale Nadzia bardzo się wtedy męczy a i płacze przy tym często. Czy to normalne?

Jakoś pusto się zrobiło na forum......
 
reklama
Cześć dziewczyny:-)
Współczuję Wam tego nocnego wstawania do dzieciaczków, ja już trochę o tym zapomniałam, ale już niedługo będę musiała sobie przypomnieć na nowo:tak: Na razie jestem na etapie kompletowania jakiejś wyprawki dla maluszka:-D Co prawda mam sporo ciuszków po Dominisi, ale zawsze coś nowego się przyda. Nie wiem tylko co kupić na wyjście ze szpitala i pierwsze spacery. Koniec marca to może być różna pogoda. Mam jeden cieplejszy kombinezon (prawie taki zimowy) i obawiam się, że może być trochę za gruby:sorry: Czy któraś z Was rodziła może na przełomie marca i kwietnia??? Może podpowiecie mi co najlepiej kupić??
MaLea - a Ty kupowałaś już jakieś ubranka dla maleńśtwa???

Pozdrawiam!!! ;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry