reklama

Po wizycie u gina.

reklama
tetka nie miała w domu internetu, tylko korzystala w pracy. Może na zwolnieniu jest? Mam nadzieję, że wszystko gra. Własnie wysłałam do niej i do Klary wiadomośc na gg - może sie odezwą.
 
Juz piszę co jest grane... :)

Wszystko w porządku, 0 sladu po skurczach, szyjka rekordowo długa, wszystko zamknięte, ładnie trzyma dzidzię w środku :)
Na USG łożysko dokładnie obejrzane, nic sie nie odkleja, ładnie trzyma, wszystko w normie...
no i na 100% fiutek jest ;) uspokoiłam się tą wizytą naprawdę...

Prawdopodobnie jest to wynik przyjęcia zbyt dużej dawki magnezu (to co Myfcia napisała) i w związku z tym dość silnej niestrawności i biegunki... I faktycznie wczoraj wzięłam dwie tabletki z nowego preparatu magnezu (bo piłam kawę i stwierdziłam że trzeba podwójnie zadziałać suplementem - ale ze mnie debil...).

Dzięki za wsparcie dziewuszki, uff jak mi ulżyło...

u Klary jak mi wczoraj pisała zwiększono dawkę fenoterolu, bezwzględnie ma leżeć, ale jeszcze w domku...
 
Uffffff, Misia.... czekalam jak na szpiklach na wiesci od Ciebie. Chyba pora, zeby niezaleznie od wczesniejszego samopoczucia, wszystkie lutowki wrzucily na luz i wziely sie za odpoczywanko... Dobrze nam zrobi :-)
 
A i zapomnialam: wprowadzam calkowity zakaz wsrod lutowek rozdwajania sie wczesniej, niz w lutym!!!!!!!!. No dobra, kilka z poczatkowymi terminami moze pod sam koniec stycznia ;-) Zeby nie bylo, ze zamordyzm stosuje ;-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry