• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Po wizycie u gina.

reklama
No to jest problem. Bo jedyna rzecz, jakiej się boję w życiu, to sa własnie żaby. I ślimaki bez skorupy. Jakąś traumę mam z dzieciństwa :).

Misia, proszę o zdiagnozowanie mojej traumy.
 
No - bananów sie najadłam i moje Dziecię ożywiło sie - dostałam za cały dzień - taka porcja kopniaków, że łoooooo :) ufff :) gin mi powiedział, ze dzieci sie genralnie mniej ruszaja ale ze wzgledu na pakiet startowy tej cholestazy wstretnej musze być czujna.Wiec stąd mój niepokój.

Brrrrrrrrrrrrr jak zzzzzzzziiiiiiiimmmmno ... -15 brrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr
 
Znaczy się - lubi banany :). Antares, bądź czujna jednakże. Moja mama jadła ze mną w ciąży kilogramy bananów (inna sprawa, że to jedyne owoce, jakie wtedy były ;D) i zobacz, co wyrosło. Nie daj się zwieść pozorom.

Czuwaj.
czuwaj6fv.jpg
 
Madziu droga, ja też mam ostatnio traumę apropos żab :
crazy-frog-2005.06.03-11.19.12.jpg

lęk przed żabami to bodajże "batrachofobia" ;)

wiecie co, ja moje dziecię czuję coraz mocniej, widzę gulki i gule pływające mi po brzuchu, czasem bardzo bolesne... dziecko nie daje mi wytchnienia... trochę się martwię że cały czas jest takie aktywne... kiedy ono śpi???
 
Tyle lat człowiek żyje i nie wiedział, że alkohol działa usypiająco... :) Mnie zawsze pobudzał do działania. Może nie zwsze zgodnego z prawem, ale pobudzał :laugh:. Może na mężczyzn inaczej działa...A, dam mu troszkę. Zdaje się, mam dżin w lodówce. A sobie kawkę zrobię, bo mnie swapy procentowe usypiają :) :) :)
 
reklama
Maja kuzynka, jak jej córka nie dawała spać po nocach bo szalała w brzuszku, to na wieczór zażywała kieliszeczek cherry i mała lulała jak trzeba! A jakim jest teraz pogodnym dzieckiem... ;)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry