reklama

Po wizycie u gina.

No wiem, bo miało być inaczej. Chwilowo mam na 4tgeo albo 5tego. Tylko z USG ostatniego, chyba z wymiarów główki wyszło, że na 17 marca :). Tyle to ja raczej nie wytrzymam... :)
 
reklama
no to juz kumam, ja tam trzymam sie daty wg OM na suwaczku, choć za każdym razem inny termin mi wyskakuje na usg :)
jedno usg pokazało najpóźniej na 18 luty a najwcześniejszy termin to 4 lutego :)
 
ech u mnie na pierwszym usg wyszlo 1 luty i mam sie tego trzymac choc wg om to podobno 8 luty - ostateczny termin...ale mial byc i 24 styczen i 29 styczen...a kiedy maluszkowi zachce sie wyjsc to juz jego decyzja a nie usg....no chyba ze ktos mu pomoze ....
 
Alescie się dzisiaj rozpisałay - kiedy ja to nadrobie? ::)
Dla Asi jeszcze raz gratulacje.
Dla Misi też ;D
A my od rana zaganiani. Najpierw mial byc bal przebierańców w przedszkolu - ale odwolali z powodu mrozów, tylko my sirotki nic nie wiedzieliśmy bo Mati w domu caly czas siedział. Nie musze pisać jakie łzy były w przedszkolu jak sie okazało, że strój Zorro na nic sie nie przyda. No a teraz przemeblowanko w pokoju Matusia, dostawaimy łóżeczko małej. Oczywiście okazało się, że jak je mąz z teściem sklejali to za bardzo się postarali i teraz trzeba dziury nowe wywiercić bo za nic nie pasuje >:(.
No, ale juz bliżej niz dalej końca.

A mnie znowu boli jak na @.
 
reklama
Ja wróciłam od gina. Powiedziała, że powinnam jeszcze 2 tygodnie przetrzymać. A głowa Bartosza już przylega do kanału rodnego i " mały to on nie będzie". A poza tym ok. Mam przez tydzień jeszce nospę brać, a potem niecgh się dzieje co chce. Jestem zadowolona
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry