reklama

Po wizycie u gina.

Rybko, ja mam ten sam problem, ale u mnie to jest genetyczne. Chociaż w ciąży pojawia się tego świństwa dużo więcej. Nie wiem czy można coś stosować podczas ciąży, ale po ciąży można iść na zabieg ostrzykiwania i podobno są dobre efekty. Aha, ja żeby było lepiej mam nawet kilka żylaków. Pozdrawiam
 
reklama
U mnie moja mama i siostra też mają na nogach popękane naczynka, ale ja miałam tego baardzo mało jednak widzę, że mnie to również nie ominie.

A cha moja siostra była na zamykaniu naczyń i są dwa sposoby tanszy ale bolesny i droższy duuuużo droższy mniej bolesny. naczynka możesz zamknąc dopóki nie zfioletowieją bo później nie ma szans :( :(

A preparat jest na pewno i właśnie też na żylaki bo on powoduje jak by to nazwać wzmocnienie żył i całego układu krwionośnego - ale na ile to skuteczne tego nie wiem ;D Może to i kolejny specyfik, który jest drogi a nic nie warty :D :D
 
Chyba problem pajączków na nogach jest dośc popularny.Ja od czasu do czasu uzywałam żelu Haematoven.Działa przeciwobrzękowo i przeciwzakrzepowo,zmniejsza przepuszczlnośc naczyn krwionośnychi ,zwiększa napięcie ścian żył.Dostepny bez recepty i mozna stosować (wg.ulotki) w ciąży i w czasie karmienia.Daje fajne uczucie lekkości nóg.Osobiście w ciąży jeszcze nie używałam.Ale chyba będę musiała zacząć o czymś myśleć , bo cienko to widzę(moje nogi)  ;)
Pozdrawiam!
 
Ja gdzieś w jakiejś ulotce o rozwoju dziecka znalazłam reklamę proszków - no jutro napiszę dokładnie jak to się nazywa. A może tak samo jak ta maść może jest dostępne w kilku wersjach. :D
 
No to nie jesten osamotniona ;) Pajączki porobiły mi się od pigułek więc musiałam odstawić, ale w pierwszej ciąży dorobiłam się malutkiego żylaka na jdnej nodze. A teraz na razie cisza (pewnie przed burzą). Ale na ostatniej wizycie gin jak zobaczył pajączki i dosyć widoczne żyłki to od razu podotykał czy to nie żylaki. Ale się nie odezwał, więc wnioskuję, że nie.
A co do upławów. Ja też biorę Lactovaginal (2 razy w tygodniu) tak profilaktycznie. Misia_q czy następnego dnia po tym specyfiku masz coś w rodzaju upławów? Bo ja się zastanawiam co to jest. CZy to się rozpuszcza "opakowanie" czy u mnie coś nie tak.
 
reklama
misiaq dzięki. troszkę mnei uspokoiłaś. I tak mam bakterię w moczu >:( >:( >:(więc na razie wystarczy.
Dziewczyny czy wy też jesteście osłabione? Bo ja na nic nie mam siły. gotowanie, sprzątanie wykańczają mnie zupełnie. dzisiaj nawet zrezygnowałam z wyjazdu nad jeziorko z mężusiem i syniem bo czuję że nie dam rady.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry