reklama

Pora na wizytę u doktora;-)

Byłam dzisiaj na usg i okazało się, że dzidzia ustawiła się miednicowo. Jaka jest jeszcze szansa że się obróci główką w dół? Bo strasznie bym chciała urodzić siłami natury :baffled:
 
reklama
Kangurka - jak byłam w ciąży z Mieszkiem brałam progesteron przez pierwsze 3 miesiące na podtrzymanie oraz od połowy 8 miesiąca, ponieważ oprócz skurczy miałam rozwarcie na opuszek. Donosiłam ciąże, a nawet przenosiłam o 2 dni!
 
Ola ta wyksztalcona pani dr przyjmuje w przychodni panstwowej w Zielonce.Kiedys opisywalam cala wizyte u niej.Ona np uwazala,ze badanie na toxo w ciazy nie jest wazne bo i tak sie tego nie leczy!!!!( juz pomijam fakt ze jestem weterynarzem bez odpornosci na toxo)
Czytalam ,ze Twoja kolezanka juz urodzila na Starynkiewicza.Jak tylko cos bedziesz wiedziec wiecej to pisz bo ja bardzo zainteresowana tym jestem.
 
MM, moja przyjaciółka jak zwykle zachwycona Starynkiewicza (już po raz trzeci ;-)). Wie tylko tyle, że położna ma na imię Ela, a nazwiska się dowie.
A propos ginekologów z przychodni państwowych to dawno temu odwiedziłam taką panią doktor w Konstancinie, która słowo daję przyjęła mnie z papierosem w gębie (no bo nie w buzi przecież ;-);-)). Od tej pory chadzam prywatnie..
 
reklama
Apropos Pań ginekologów - mnie też kiedyś na NFZ badała taka kobieta, która podczas wizyty podjadała chleb z sałata (i pewnie czymś jeszcze, ale ta sałata tak mi w pamięci utkwiła). W każdym razie ugryzła spory kawałek tej kanapki i dawaj rękawiczki na dłonie. No i tak mieląc ten chleb w buzi mnie bada. :sorry2:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry