pola_1981
Majowa Mamusia Synusia
hehe, myślę ze to ich wygoda...niech mi pokaże te przepisy na papierzebo jakoś ja sie na nie nie natknęłam, ale łatwiej zaserwować kroplówkę niż codziennie sprawdzać tętno i rozwarcie
Niestety nie mogę się z Tobą zgodzić, tzn. nie wiem, czy to jest "na papierze". Jednak nie powiedziałabym, że to jest ich WYGODA.
Moja zanajoma przenosiła ciążę 2 tyg i lekarz dał jej skierowanie do szpitala właśnie na wywołanie. jendak ona się uparła i powiedziała, że będzie czekac, bo chce rodzić "naturalnie".
Niestety dzieciątko nie przeżyło i opinia biegłych była taka, że stało się tak właśnie z powodu, że ciąża była już za długo "przenoszona". Z resztą była z nią rodzić jej teściowa -doświadczona położna i jak zobaczyła wody, to też to samo od razu powiedziała.
Moja znajoma przy drugim dziecku już nie protestowała, jak musieli wywoływać jej poród... niestety czasu się już nie cofnie
Z resztą jakis czas temu oglądałam film na ten temat, gdzie ginekolog tłumaczył, z jakiego powodu tak się może dziać.
bo jakoś ja sie na nie nie natknęłam, ale łatwiej zaserwować kroplówkę niż codziennie sprawdzać tętno i rozwarcie
, ja miewam niestety stany zapalne pochwy i podobno często się zdarza to w ciąży, ale pokażdym leku, który lekarz mi przepisuje na receptę, każe mi także brać "lactovaginal" do kupienia bez recepty, poprawia kwasowość pochwy, poniewaz zawiera w sobie kwas mlekowy