Lilla - pewnie taki etap, przejdzie. U nas co chwilę coś nowego pojawia się i za chwilę się zmienia.
Mieliśmy "mamo, ja nigdy nie zasnę" tydzień przed świętami i w trakcie świąt.
Teraz jesteśmy na etapie o czwartej rano "mamo pójdę spać, ty też idź - żartowałam!" pozostałe nocne pobudki na szczęście ok.
W dzień na jest "mamo, tylko się prześpię i pobawimy się znowu, ok?" OK! Super córeczko!