reklama

Postępy naszych dzieci :)))

Ja pozwalalam Maciejkowi i pozwalam Alankowi lapac kaczuchy na karuzeli-super zabawa. Karuzela Maciusiowi nigdy nie spadla, najwyzej przekrzywiala sie na bok(ja mam przymocowana z boku lozeczka). Dopiero jak byla baaaaaardzo napieta juz to ja zbralam.
 
reklama
no widzisz! A ostatnio mówilas ze on to nawet nie probuje - a tu takie zaskoczenie :) Brawo dla Antka Zobacz załącznik 225359
dziękujemy za brawa :) właśnie nic nie zapowiadało zeby cos takiego miało się wydarzyć.

Super!
A moj to jakis leniuch, b na boczek to i owszem, a na brzuszek nie. Jak mu pomoge to na poczatku jest zdziwiony a za chwile wrzeszy jak opetany :/

Z boczku chyba są lepsze widoki :) chciałabym usłyszeć jak krzyczy opętany :D
 
Nie wiem, czy potrafię to wytłumaczyć, ale Zuzia robi tak smiesznie ustami jakby pierdziała ;-) I robi to od kilku dni i podczas jej gaworzenia, często zaczyna pluć na prawo i lewo i tak śmiesznie "pierdzieć". Kolejny postęp: siedzi bez podparcia!
 
Nie wiem, czy potrafię to wytłumaczyć, ale Zuzia robi tak smiesznie ustami jakby pierdziała ;-) I robi to od kilku dni i podczas jej gaworzenia, często zaczyna pluć na prawo i lewo i tak śmiesznie "pierdzieć". Kolejny postęp: siedzi bez podparcia!

Natalunia gratuluję :) ale z drugiej strony , czy to nie za szybko tak małej sadzać, czy to dobrze dla jej kręgosłupa. ?
 
reklama
Ja tam się wściekam na A jak mi sadza Joasie. Ta też siedzi jakies 5 min, poźniej przeważnie się "gibnie" na lewo czy prawo. Ale ja tam wolę tego nie robić. Poczekam az sama zacznie siadac. Na razie tylko podciaga się do góry.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry