u nas też rozmownie - "dydydydy, nynynyny, dadadada a nawet tatatata" i jeszcze bardzo ciekawe słówko pada czasem "iks" ;D
pozycja siedząca wchodzi do łask - oczywiście mama musi posadzić
... no i dziś tak sobie siedzieliśmy przy obiedzie i Maks porwał mi z talerza kawał mięsa z sosikiem :laugh: - złapałam jak pakował je sobie do buzi :laugh:
a no i w końcu do buzi udało się wpakować skarpetę ;D