reklama

Powrót do pracy?? Urlop wychowawczy??

ja też płacę 400zł - niania jest u nas 5 dni, 8 godzin dziennie

l@nka, ja znalazłam nianię właśnie z polecenia znajomych, była kiedyś przedszkolanką, bardzo miła osoba, Weronika świetnie na nią reaguje :tak:
głuszku, ja też jestem bardzo zadowolona że wróciłam do pracy... nie jestem osobą, która jest szczęśliwa siedząc w dom, nawet ze swoim ukochanym dzieckiem :zawstydzona/y: no niestety taka już jestem, muszę do ludzi
 
reklama
Ola_o ja tez lubie "ludzi" i choc moje dziecko jest cudne to tez chce do pracy (choc rozwazam przedłuzenie wychowawczego). Normalnie mam taki metlik w głowe. No zobacze jakie te nianie beda jedna ma sie zgłosic w lutym bo teraz idzie do szpitala a druga to nie wiem miała dzwonic zeby sie umowic. A ja nadal nie wiem co robic wracac czy jeszcze zostac z mlodym:szok:
 
też moja mama bo ona ma mało zajeć w semestrze letnim. Ale po wakacjach musze znaleźć nianię bo mama ma zawsze semetr zimowy zapchany. teraz sobie poprzerzucała dużo zajeć na paździenrik i listopad bo wiedziała ze od grudnia wracam do pracy tak zeby mieć grudzień i styczeń troche wolniejszy ale i tak ma popłudniami zajęcia. A w następnym roku akademickim juz nie da rady z nia siedzieć. Ja mialam ją dac do złobka ale z racji alergii żłobek odpada.
 
Zazdroszczę Wam że tak długo mogłyście być ze swoimi maluchami. Ja zaraz po urlopie macierz.+ 20dni urlopu wróciłam do pracy.Wiem że wiele razem straciłyśmy z Weronisią, ale nie było wyjścia.:-( Mała została z mamą, i teraz przyzwyczajona do tej sytuacji nie płacze przy miom wyjściu.
Czy któraś z Was wróciła na cały etat, bo to zupełnie odmienna sytuacja w domu i inna oganizacja dnia. Ciekawe doświadczenie zbierać się rano do pracy z maluchem pod pachą , wtedy jestem już sama w domu ,mała jest cały czas przy mnie nawet jak się kąpię, babcia dopiero przychodzi tuż przedmiom wyjściem.
 
ja wróciłam na cały etat - po macierzyńskim i 40 dniach urlopu
rano zbieramy się z mężem do wyjścia, córcia przeważnie śpi, lub budzi się 15 minut przed naszym wyjściem, opiekunka przychodzi 7.15 a my wychodzimy 7.20-25
co do organizacji dnia, to generalnie jest bardzo... monotonnie - praca, powrót do domu, karmienie, bawienie, kąpanie, karmienie, spanie i tak w kółko ;-)
 
a ja najprawdopodobniej od marca idę na wychowawczy. niestety spór między mną a mamą nie ustał a nawet jeszcze bardziej się pogłębił. w tej sytuacji nie mam wyjścia. ale wreszcie będę miała wszystko pod kontrolą i nie będę musiała się nikogo o nic prosić.
 
reklama
Kropecka, wlasnie ostatnio sobie o Tobie myslalam, czy lepiej z Twoja mama sie uklada, pisalas, ze Wiktus lepiej spi... Kurcze, szkoda, ze sie tak porobilo. :-( Ja tez sie zastanawiam jak to bedzie jak zaczne pracowac. Przeciez niania bedzie z Ala 9 h / 12, czyli nam zostaja 3. Przyjde do domu i bede dziecko klasc spac jedynie. Zero wplywu na jej wychowanie... :-( W ogole zbieram sie na rozmowe z niania, zeby mocniej trzymala dyscypline, bo ona wprawdzie mowi, ze "nie wolno" itd, ale wiecie, jak te matki z "superniani", ze tak samo mowi "nie wolno" jak "kocham Cie" i jeszcze za chwile to co zabronila i tak pozwala... Ale i tak nasza niania jest super. Wczoraj z nia poplotkowalam troche i wyszlo w rozmowie, ze jakby jej sie chcialo, to moze umyc naczynia czy cos sprzatnac (bo ona twierdzi, ze sie boi cokolwiek dotykac ;-) ). No i dzis przychodze z korkow, a tu naczynka pomyte, kuchnia wysprzatana. SZOK :happy:

ola_o, heksa, a skad Wy takie tanie nianie wytrzasnelyscie? Szok! :szok: No i jeszcze Twoja heksa kurcze pogotuje, poprasuje - to Ci sie naprawde trafilo!!

Inka najlepiej poobserwowac i nawet nie to jak sie zachowuje wobec dziecka tylko tak ogolnie charakter, podejscie do drugiego czlowieka, uczciwosc. Sprobuj tak pogadac o zyciu po prostu z nia, poplotkowac o pierdolach - wtedy wychodzi jaki czlowiek jest naprawde. Ja z moja bylam dosc spokojna wlasnie dlatego, ze super opowiadala i poswiecala sie dla swoich dzieci, miala "spoko podejscie do zycia" ;) itd
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry