Juz dzwonie i wysylam maile do niego, i chyba sie w koncu przejade do pracy, bo cisza...a to boli bo pracujemy raze juz prawie 4 lata....
Od jutra szukam niani, bo macie racje
(sumka) ze sie tak z dnia na dzien nie znajdzie a jescze okres przystosowawczy, jakies dwa tygodnie pewnie, nawet nie mam pojecia ile i jak to zrbic, na poczatku razem z niania bede i z Matim, pozniej zostawie na 15 min, godzinke i w koncu na caly dzien i zobaczymy..Mati to zywe srebro i mam nadziej ze znajdziemy enerhgiczna opiekunke..
Powiesze ogloszenie na tablicy ogloszen przy budce ochrony przy wejcu na osiedle, moze jakas pani z osiedla sie znajdzie, chociaz u nas same mlode malezenstwa z malymi dzicmi, ale moze cos sie trafi....Probowalismy przez znajomych ale nie maja kogo polecic..
ell- ja tez mam nadziej, jesli nie bede szukac nowej, ja zawsze mowie ze mi zmiany wychodze na lepsze i oby tym razem tez tak bylo

)))