reklama

Pytania i odpowiedzi

To ja Wam napiszę, że w szpitalu przeżyłam szok, bo oni chyba jakoś specjalnie dietą matki karmiącej się nie przejmowali i podawali nam różne rzeczy na obiad. Może właśnie dlatego, żeby jakoś przekonać nas, że wszystko w odpowiednich ilościach. Nince nic nie było. Także po wyjściu ze szpitala, poza słodyczami, jadłam normalnie.
 
reklama
Ja belli w ogóle nie polecam, dla mnie te pieluchy są beznadzejne, sztywne i do tego przemakają. Nawet dla starszaka ich nie polecam, nie lubię tych pieluch.
 
a ja odwrotnie

po pampkach przerzuciliśmy się na Bella Happy i używaliśmy do końca (ku uciesze portfela, są sporo tańsze)

polecam wypróbowanie różnych. Mam nadzieję, że Ala nie będzie uczulona na jakieś. Na razie mam kupione Huggies Newborn z wyc. na pępek i paczkę pampersów. Potem może przerzucę się znowu na Happy. Rossmanna i Biedronki wtedy nie testowałam


co do karmienia: w szpitalu faktycznie karmią wszystkie oddziały tak samo, trafiła się nawet grzybowa zupa hahah

na pocz. jadłam głównie mięso gotowane czy pieczone, chętnie zupę z wkładką. Jest teoria, że warzywa i owoce z naszej strefy klimatycznej, czyli jabłka a nie cytrusy. Chociaż już z truskawkami każą uważac. Na pocz. nie jadłam orzeszków, czekolady, kapuchy, smażonych dań, grzybów. Nabiał jadłam od początku, nic się nie działo.
 
Ostatnia edycja:
ja od początku na pampersach, raz miałam lidlowe i miałam wrażenie, że po jednych sikach, krok mała miała w kolanach. No i raz miałam tę starszą serię dady. Ale to już pisałam, teraz ponoć te pieluchy biedronkowe są rewelacyjne ;-)
 
Dziewczyny nie wiem czy nie powtarzam pytan, wiec z gory przepraszam, ale nie mam czasu czytac wszystkiego. Chodzi mi o badanie w kierunku paciokowca. Sprawa po krotce wyglada tak, mam prywatna opieke medyczna, wykupiony abonament przez pracodawce. Niestety tego badania nie mam w pakiecie i za bardzo nie mam ochoty placic za kolejne badania. Ponad tydzien temu zrobilam wszystkie mozliwe wymazy, ktore lekarz mi zalecil - jesli mnie na nie stac, a czego sie nie robi dla malenstwa. Wydalam ponad 250 zl i juz mam troche dosc sponsorowania prywatnych ambulatoriow. Tym bardziej, ze moja gin stwierdzila, ze skoro nic nie wyszlo to pewnie teraz tez bedzie ok. Badanie na paciorkowca jest robione w szpitalu? czy orientujecie sie moze czy moge je zrobic na nfz? przeciez to jedno z podstawowych badan przed porodem, tak mi sie przynajmniej wydaje. Dzieki za wszelkie info ;)
 
Nestka problem polega na tym, że musiałabyś mieć skierowanie od lekarza na NFZ. U mnie jest tak, że jeśli lekarz ma podpisany kontrakt z NFZ to badania są bezpłatne, ale jeśli robię je sama w tym lab to za nie płacę. Jeśli chodzisz do lekarza w prywatnej klinice i Twój pakiet tego nie obejmuje to raczej nie ma szans na bezpłatne badanie :-(
 
Właśnie czytałam jakiś poradnik dla młodych mam o karmieniu piersią i tu jest taka porada:
-Kobiety karmiące piersią powinny unikać owoców cytrusowych, truskawek, kakao i czekolady.
- silnie alergizujące mogą być też pomidory, ryby i orzechy
- często występuję także nietolerancja laktozy, czyli alergia na mleko i przetwory
natomiast kolkę mogą powodować:
nadmiar słodyczy
nadmiar tłuszczu
potrawy smażone
nadmiar nierozcieńczonych soków owocowych
cebula, czosnek, kapusta, kalafior, owoce pestkowe
potrawy pikantne
 
reklama
Nestka , mój pakiet nie obejmował właśnie paciorkowca, w W-wie zapłaciłam za niego 40 zł ( w dość drogiej przychodni). W szpitalu ci nie zrobią, bo wyhodowanie zajmuje trochę czasu, a jak jedziesz do porodu, to od razu trzeba krzyczeć, że masz to cholerstwo. Najlepiej, żeby od podania antybiotyku matce do urodzenia się dziecka minęły 4 h
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry