witajcie po (nie wiem jak długiej) nieobecności
Wczoraj byłam na KTG i pielęgniarka powiedziałami, że wynik Hbs i WR muszę mieć albo w karcie ciąży albo ksera z wynikami - zwróciła na to uwagę, bo od grudnia (kiedy miałam je robione) położna do dziś nie wpisała je w kartę.
Posiew pobierali mi wczoraj, bo wcześniej mój lekarz pytał na wizytach czy już miałam i że zrobimy przy okazji szpitala i na tym się kończyło. Położna powiedziała mi, że najważniejsze to żeby zdążyć z wynikiem do porodu bo tego wymagają od nich pediatrzy. U mnie niby zosatał jeszcze miesiąc ale w poniedziałek lekarz powiedział, że jak wytrzymamy razem 2-3 tygodnie to będzie pod wrażeniem