Mnie na szczęście w tej ciąży jeszcze nic nie dopadło. Ale pamiętam, jak byłam w ciąży w 2010 roku, to była tragedia. Co chwilkę jakieś grzybki, stany zapalne i różne dostępne na rynku globulki, które w efekcie końcowym przestawały działać i nic nie pomagało. W końcu trafiłam na jakiegoś starszego lekarza, który powiedział, abym odstawiła wszystkie leki, które brałam do tej pory i dała odpocząć organizmowi. Zaproponował, abym zaczęła stosować jogurt naturalny lub kefir naturalny, ale nie żadne danona tylko takie mniej przekombinowane, np krasynstaw. Jak już żadne leki nie działały, to zaczęłam stosować kefir i o dziwo pomogło. Od tamtej pory, jak tylko coś zaczynało się dziać, to kefir i wszystko się normowało.
zapisujcie sobie,co i w którym tygodniu brałyście bo przy przyjęciu do szpitala o to pytają....jak również pół roku wstecz....jaki fryzjer,kosmetyczka...itp....chodzi o adres w razie w;-)
tylko mi się nerwy na dzidziolu odbiły bo mnie kuł brzuch cały wieczór
w życiu by nie przejęła nazwiska swojego mężczyzny jak by był jej mężem (są z tyym andrzejem 15 lat 