reklama

Relacje z porodow.........

reklama
Nameczylas sie troche ale dobrze ze juz czujesz sie coraz lepiej i masz kochanego wspanialego meza no i oczywiscie cudowna Marysie :) Widzielismy ja :) A nie bylo opcji zeby odrazu zropbili ci cesarke przy tym błedniku?

nie mówili nic o cesarce. Ja stawialam mocno na naturalny poród i szczęśliwa jestem ,że tego doznalam. Nie wiem czy lekarze taka opcje roważali czy nie , bo nawet nie pytali. Ale znając angielska słuzbe zdrowia to raczej nie. Musze jednak przyznać,że położną miałam cudowną...
 
reklama
To tak....
U mnie zaczelo sie o 1.30 w nocy wstalam bo chcialo mi sie na kibelek... skurcze zaczelam mierzyc i byly juz co 10 min... ale byly slabe wiec nie sadzilam ze to porodowe:baffled:

obudzilam Kube i poszlam do wanny siedzialam pol godziny i troche wiecej bolalo wiec zjadlam wypilam herbate i pojechalismy o 3.20 bylam w szitalu... skurcze byly juz co 5 min..
na izbie okazalo sie ze mam juz 3cm rozwarcia jak weszlam na gore i podlaczyli mnie pod Ktg i juz bylo 5cm... jak wstalam i zaczelam chodzic to rozwarcie bylo szybko 6 8 i pelne..
pozniej mialam 6 skurczy partych 2 na stojaco pozniej dwa jak sie polozylam i odeszly wtedy wody..a poaniej dwa z oksy..bo byly za slabei maly wyszedl
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry