reklama

Robimy zakupy dla dzidziusia

reklama
Kaka Ja też byłam juz pozniej mądrzejsza:tak: Przy Niki nie było takich rzeczy wiec nie wiedziałam i tez kupowałam a pozneij jak mala ubierałam ta krzyczała bo głodna i sie prezyła a ja ledwo jej ubierałam. Teraz to juz jestem madra:-p
 
kupiłam dziś bodziak z krótkim rękawkiem i śpiochy, ale same spodenki... nie mogłam się powstrzymać. Właściwie to poszłam kupić coś dla siebie, jakąś tunikę chciałam sobioe sprawić, wczoraj siedziałam w szkole z rozpiętymi spodniami, bluzka mi sie porozpinała po sam biust, marynarka też...wyglądałam jak, nie powiem jak. Ale nie kupiłam.
 
A ja niby chce już kupować, niby się cykam i wogóle trudno mi sięzdecydować. Ale ubranka są cudne...oczu oderwać nie można. Ja chcę już październik!!!
 
Kaka skoro nie chcesz zapeszać czy coś w ten deseń to wstrzymaj sie do momentu aż poczujesz ruchy:tak: Niby to jest taka granica po jakiej mozna robic bezpiecznie zakupy itp. Wytrzymałaś tyle to wytrzymasz i te 6-7 tyg:-p
 
reklama
Taka mimoza i miągwa sie ze mnie zrobiła chyba ale to się nadaje na watek główny. Praktycznie ciagle się czuje zmeczona hihi i jak się doczłapie do sklepu to mi się nie chce oglądać.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry