Dostałam pozew do sądu... matka pozywa mnie o jakieś niezapłacone pieniądze...i to nie jej tylko babci...i załącza oświadczenie podpisane przez babcię ale nie pisane przez nią. Babcia twierdzi, że podpisała nie świadomie, w piśmie miało być co innego

)
Pok i teraz prośba do Ciebie... Co robić?
Składać wniosek o grafologa???
Domniemywane pieniądze spłaciła/oddałam i mam kwitki
napisz mi pliz na pw o co chodzi dokladnie, bo ja troche nie rozumiem co kto komu podpisal i dlaczego Ty masz z tego tytulu jakies zobowiazania. jakby to powiedziec... caly dzien zachrzanialam i nei czaje juz zupelnie nic. pliz lopatologiczne pw i postaram sie pomoc.
yyy na zachodzie to troche norma tylko odbywa sie raczej nie na forach a w bankach mleka, z ktorego korzystaja kobiety, ktore nie maja wlasnego pokarmu lub np rodziny adopcyjne (odplatnie oczywiscie). ciekawe czy w pl jest cos takiego?
czytalam z zapartym tchem, wyobrazalam sobie rozne cuda ale na TO nie wpadlam. PRZESTRASZYLAM SIE!!!!



napewno z wozka bedziesz zadowolona , ja czytalam o nim troche , ale teraz juz po fakcie hehe i ma super opinie szczegolnie spacerowka Bee +
u nas podobnie w klinice
polozna kazala mowic , ze sie chce , bo innaczej nie ma spotkania z anastazjologiem , a bez tego nie dadza nic .. no wiec mowi sie chce , albo nie wiem

no i juz na miejscu mozna na spokojnie sie decydowac lub nie
oki ide palaszowac kolacje sciagnieta od Rureczki

))
tak tylko, zeby wyjasnic - ja chce cameleona, nie bee

niby niewiele roznic miedzy nimi ale jednak...
u nas z tym znieczuleniem jest tak, ze oni z dobrej woli, skoro kobieta powiedziala, ze nie chce, a wiadomo, ze jak zacznie bolec to wiekszosc zacznie prosic o znieczulenie ale przeciez nie chcialy, to trzeba je wesprzec... eh niby dobrze a jednak czasem zle ;-)
a co do za kolacje rureczka robila, bo mi przemknelo? coz to coz to?
teraz tak... wszystkie dzieci piekne, made powalajaca (kiedy z dwojka maluchow masz Ty made czas na makijaze i takie zadbanie a dodatkowo sile na usmiech i powalajace paczenie?)... no ale te dzieci... taka konkurencja, ze sie bede bala pokazac Zosie/Pana. kurcze.. a jak nie doscignie? photoshopa musze sie na wszelki szybko nauczyc ;-)
takie obrazki na dobranoc byly mi potrzebne.
a ja rano zalatwialam, robilam jedzenie, ktore zawiozlam do kolezanki, zjadlysmy, pogadalysmy, do domu w korku, prasowac, kolacja, m pakowac.. szalenstwo straszne. ale juz zrobione, bb przeczytane - ide pasc
do jutra!
edit
o carbonarze jeszcze mialam. ja uwazam, ze najlepsze sa penne, bo pieknie do srodka rurek sosik wchodzi i sie pancetta zahacza - i o to chodzi

a makaronu "spaghetti" w ogole nie lubie ;/ ale tez chyba jestem troche spaczona przez wloszke, nauczycielke wloskiego, ktora nas uczyla jakie typy makaronu nadaja sie do jakich sosow i dlaczgeo i co i jak. i nie wiem czy tez tak macie ale makaron w kazdym ksztalcie i nawet o milimetr szerszy niz poprzedni smakuje zupelnie inaczej

ja kocham makaron i gdyby nie m, ktory lubi roznorodnosc, moglabym jesc codziennie.