Jestem w domku
Kocie, fajnie nas potrzymałaś na ciśnieniu...nie mogę pisać bo Bella pcha się na klawiaturę.
Dziewuszki na dworzu a ja idę obiad robić, jaja sadzone+ kalafior a dziewczynki dodatkowo młode ziemniaki z koperkiem.
Zobacz załącznik 463665
Nie ma nikogo??????
Made wiesz co moja żabka nabroiła??
Dzisiaj w przedszkolu siedziała na karnym krzesełku. Pani twierdzi, że Nina ni stąd ni zowąd rzuciła jabłkiem w ścianę...Ninka twierdzi, że to Ola rzuciła do niej a ona chciała jej oddać ale nie trafiła
Musiałam jej walnąć gadkę umoralniającą przy wszystkich i kazałam przeprosić całą grupę za zachowanie ( to było zanim powiedziała, że z koleżanką się rzucały), więc z płaczem i fochem oraz zaciśniętymi zębami wydusiła przepraszam

)))
Mam do Was pytanie...dzisiaj w przedszkolu wyczytałam, że 18.05 mamy przynieść foteliki na wyjazd...pytam co za wyjazd i okazuje się, że jedna z Pań z jedną mamą wymyśliły wyjazd do oceanarium itp ale Niny wtedy 3tyg nie było w przedszkolu...i jej wychowawczyni też nie więc nie wpisano nas na listę, a lista była na zasadzie ''kto pierwszy ten lepszy''.
W każdym razie zadzwoniłam do dyrektorki i poprosiłam o wzięcie małej pod uwagę gdyby ktoś zrezygnował.
No i jak ją odbierałam to okazało się, że jedna osoba nie zapłaciła więc Nina pojedzie...wróciłam do domu i panika... to w końcu daleko (prawie 200km)...boję się, że coś się stanie...w końcu nie wiem co za kierowca będzie itp...
Co robić???
Puścić ją?
Bo K. to ma pomysł, że sam ją by zawiózł i odebrał...ale z drugiej strony głupio by było...dzieci razem a ona autem...
POMOCY.