reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
MARAN otóż to... :sorry:

MADE jeszcze nic straconego :-D Najwyżej się odwlecze trochę :-p

PAULA bardziej już sobie nie wyobrażam - toż ona na mnie siedzi, na mnie podróżuje cały czas, musi mnie mieć w zasięgu metra i non stop jej usługuj albo się baw! :eek:
 
reklama
Kocurek hehe:-) do jutra? :-p
Żarty żartami, nie ma co gdybać jakby to miało być i czy by było....człowiek jest w stanie góry przenosić jak CZEBA :cool2: Kuotek korony przenosił to wie :))


Nie chce mi się iść na spacer :eek:
 
Kocie u mnie Ala była taka, że cały czas trzeba było przy niej być, co prawda noce były "normalne", ale w dzień to była bardzo zajmujaca... teraz to już sama cos porobi w sensie porysuje czy bajki pooglada, ale jak była mlodsza to nic sama robić nie chciała... Maja za to inna, ona wszędzie wlezie i wszystko ruszy, ale mama też musi być w zasięgu wzroku, wiadomo nie przesiaduje na mnie, ale widzieć musi i nawet do wc idzie za mną i jest już na tyle duża, że umie otwierać drzwi, wiec sobie otworzy na oscierz a ja na tronie, i jak w kinie... nie zamykam sie na zamek bo ona wówczs sie pod dzrwiami rzuca i sie drze a i tak głownie sama w domu z nimi jestem wiec kto mnie tam oglada...
 
jestem

padam na pysk

made: dziekuje za pamiec :*

no wie cpold nia w dordze/klinice. dr zbadal brzuch obejrzal wyniki i powiedzial z etrzeba robic dodatkowe badanie ( wycinek pobrac + badanie gluzkozy oddechowe)
wxracamy tam w pon. na 10h30... znow zejdzie pold dnia, nog nie czuje... na dpdatek F. ma rezultaty i nie moze nas podrzucic
nie wiem czy dostane stolowke dla L. zbey znow byl caly dzien w szkole

chwilowo mam wszystkiego dosc, spocilam sie jak mysz... najpeirw deszcz i wiatr, pozniej upal, filut sie spocil, w metrze go owialo ... pewnie na dodatek sie rozchoruje ... przewiduje zapalenia ucha
zyc nie umierac... ide sie wykapac bo prawdopodobnie smierdze
$a za 45mon musze ruszac doope w troki i isc po L. :/
nie jadlam obiadu... i co jeszcze ...? e ee e juz nic...

wiolka : &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&

kocie : ale mialas stresik hehe :/
 
jos bidulko... zdrówka dla Filutka i duzo cierpliwości i siły dla Ciebie...
made u mnie leje wiec ja nie ide na spacer... w ogóle oststnio to cały czas leje wiec rzadko spacerujemy...:-(
 
Jestem w domku:)

Kocie, fajnie nas potrzymałaś na ciśnieniu...nie mogę pisać bo Bella pcha się na klawiaturę.
Dziewuszki na dworzu a ja idę obiad robić, jaja sadzone+ kalafior a dziewczynki dodatkowo młode ziemniaki z koperkiem.


Zobacz załącznik 463665

Nie ma nikogo??????
Made wiesz co moja żabka nabroiła??
Dzisiaj w przedszkolu siedziała na karnym krzesełku. Pani twierdzi, że Nina ni stąd ni zowąd rzuciła jabłkiem w ścianę...Ninka twierdzi, że to Ola rzuciła do niej a ona chciała jej oddać ale nie trafiła
shocked.gif
shocked.gif
shocked.gif
laugh.gif


Musiałam jej walnąć gadkę umoralniającą przy wszystkich i kazałam przeprosić całą grupę za zachowanie ( to było zanim powiedziała, że z koleżanką się rzucały), więc z płaczem i fochem oraz zaciśniętymi zębami wydusiła przepraszam:))))

Mam do Was pytanie...dzisiaj w przedszkolu wyczytałam, że 18.05 mamy przynieść foteliki na wyjazd...pytam co za wyjazd i okazuje się, że jedna z Pań z jedną mamą wymyśliły wyjazd do oceanarium itp ale Niny wtedy 3tyg nie było w przedszkolu...i jej wychowawczyni też nie więc nie wpisano nas na listę, a lista była na zasadzie ''kto pierwszy ten lepszy''.
W każdym razie zadzwoniłam do dyrektorki i poprosiłam o wzięcie małej pod uwagę gdyby ktoś zrezygnował.
No i jak ją odbierałam to okazało się, że jedna osoba nie zapłaciła więc Nina pojedzie...wróciłam do domu i panika... to w końcu daleko (prawie 200km)...boję się, że coś się stanie...w końcu nie wiem co za kierowca będzie itp...
Co robić???
Puścić ją?
Bo K. to ma pomysł, że sam ją by zawiózł i odebrał...ale z drugiej strony głupio by było...dzieci razem a ona autem...

POMOCY.
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
carola ja bym puściła z dziećmi... po co maja później na nią patrzec krzywo, że lepsza od innych bo tatuś zwiózł i przywiózł a tak z dziećmi w grupie raźniej jej będzie... to moje zdanie :tak:
 
No ja też tak myślę ale boję się kurka...może spróbuję się jutro dowiedzieć skąd bus jest i jaki kierowca, po czym go prześwietlę :)
Dobrze, że foteliki biorą :)))
 
reklama
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry