paulina.pro
Fanka BB :)
Mary wszystko możliwe jeśli chodzi o Nan i brzuszek Mii-Daniel kiedy pił Nan to też było ciężko z kupką,dlatego przerzuciliśmy się na Bebilon, Maja jest na Bebiko bo to to samo co Bebilon -różnica jedynie w cenie
))a problem z koopką miała tylko raz-ostatnio nawet
spokojnie możesz jej dawać mleko do 6mies. nawet po skończeniu przez nią 6 mies., w polsce zaleca się nawet,że dzieci w wieku ok.np 7-8 mies. gdzie mama rezygnuje z karmienia piersią, by pierw podawać im mleko początkowe czyli z cyfrą 1, tak samo z mlekiem z numerem 2 możesz karmić śmiało do 1,5 roku a nie do 1 roku-kolejne mleka są po prostu bardziej kaloryczne-są po prostu dostosowane do rosnącego apetytu malucha
)
spróbuj się popytać przy szczepieniu i zadzwonić do babki, oj dziwna ta opieka pediatryczna w NO-nie dziwię się,że żona kuzyna przyjeżdżała do polski robić dzieciom badania...
oki zmykam, szalejemy z Mają od 6, Daniel wstał ok. 8 a M. dopiero teraz
)) ale za karę zagonię go do obiadu
))
pozdrawiamy!
spokojnie możesz jej dawać mleko do 6mies. nawet po skończeniu przez nią 6 mies., w polsce zaleca się nawet,że dzieci w wieku ok.np 7-8 mies. gdzie mama rezygnuje z karmienia piersią, by pierw podawać im mleko początkowe czyli z cyfrą 1, tak samo z mlekiem z numerem 2 możesz karmić śmiało do 1,5 roku a nie do 1 roku-kolejne mleka są po prostu bardziej kaloryczne-są po prostu dostosowane do rosnącego apetytu malucha
spróbuj się popytać przy szczepieniu i zadzwonić do babki, oj dziwna ta opieka pediatryczna w NO-nie dziwię się,że żona kuzyna przyjeżdżała do polski robić dzieciom badania...
oki zmykam, szalejemy z Mają od 6, Daniel wstał ok. 8 a M. dopiero teraz
pozdrawiamy!
Bagatelizuje przeróżne objawy, np. wydusiłam z niej maść na AZS, bo by wcale nawet na to nie zareagowała!
Na szczepieniu popytam, tam czasem naprawdę mozna uzyskać więcej pomocy od sióstr środowiskowych niż od idiotki, której ktoś nie wiedzieć czemu dał dyplom!
W ogóle co do ogólnego badania krwi, to wymigują się od tego u małych dzieci!
Ktoś tu pisał, ze ciężko znaleźć żyłkę u takiego maluszka i dlatego lekarze się nie palą... Nie wiem, może coś w tym jest. Zła jestem... :-(


ściskam kciuki, żeby dalej wszystko szło takim tropem, życzę im, żeby jak najszybciej mogli się przytulić do swojego synusia