Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
Ja teraz ważę 70 więc tak dwa razy tyle co ty
Ale ja mam grube i gęste kości i stąd taka waga. jak po laparoskopii schudłam do 58 kg to wyglądałam jak trup na chorobowym a szefowa praktyki kazała mi nie przychodzić do pracy dokąd nie przestanę straszyć ludzi 
I miałam jazdę z przerabianiem sukienki ślubnej bo brałam w 4 miesiącu właśnie
A z Karolą do 4 miecha schudłam 5 kg bo tyle wymiotowałam
A teraz też tracę na wadze zamiast przybierać
Już mam 3 na minusie i minę lekarza bezcenną a jem normalnie jak jadłam - ni mniej ni dużo więcej 
Kogoś pogrzało z takimi cenami

Jestem masochistką zapraszając ją do siebie. Powinnam iść się leczyć
Zajrzę wieczorkiem jak już sobie polezie 
kochana chyba wszystkie mamy czasem takie myśli, ja nie mam jeszcze dzieci i choć bardzo chcem najlepiej bliźniakiKurcze, ten kiepski nastrój dopadł większości nas. Mnie też.
Muszę się wyżalić. Wiem, że to może wydać Wam się błahe, bo przecież wszystkie tu walczycie o to, żeby mieć dziecko, pierwsze, albo drugie, a ja mam dziś watpliwości czy powinniśmy sie starać...:-(
Boje sie, że nie damy rady, że nie zapewnimy dwójki dzieciom przyszłości, że nie podołamy finansowo, czasy sa teraz takie niepewne...A z drugiej strony doskonale wiem jak to jest być jedynaczką i pragnę rodzeństwa dla Adasia.
Dziś mam wizyte u gina, chce sprawdzić czy wszystko jest ok.
Ech...:-(
przykromi i trzymam kciuki żeby sie udało następnym razem tulam mocnoWitam kochane,
zrobiłam dziś teścik i niestety NEGATYW, zadzwoniłam do mojej pani doktor i powiedziala ze mam brać tableteczki i 12-14 dzien po @ jak dostane przyjechac na USG. :-( Załamka
oczywiście babka ma do 16 więc podejżewam że po pracy do mnie przyjdzieWitaj pysio! Z Tobą sie jeszcze dziś nie witałam, tymi słodkościami zrobiłaś mi smaka;-)
marylka- jak będziesz po rozmowie dałabyś mi znać co i jak? chciałabym jak najszybciej się ubezpieczyć:-)
sergevna- myśle, że dobrze byłoby zawsze mowić to co leży nam na wątrobie i załatwiać wszelkie sprawy na bieżaco. Ja długo tłumiłam w sobie wszelkie żale do mamy i złość, która co jakiś czas wybuchała ze mnie i była skierowana przeciwko mnie i innym bliskim osobom a nie mamie. Bałam sie jej powiedzieć nieraz prawdę. Z czasem nauczyłam się mówić tego co nieraz było trudne, wierz mi , przynosi to ulgę:-) I jest to możliwe.






No cóż obiadek zrobiony wczoraj dwudniowy, czyściutko jest, kartony do pakowania przyjadą wieczorem, więc wstawiłam pranie, podlałam kwiaty i jestem u was z kawusią. Nastukałyście typowo poweekendowo, zeby człowiek w żaden sposób nie mógł tego doczytać.
Dobrze, że juz kończycie, bo cicha byłaś jak myszka. Jadę na weekend do Tuczna. Może uda nam się choć kawę wypić skoro wracacie w piatek. No chyba, ze cały czas będziecie działac na tym nowym tarasie
