Witajcie,
Po pierwsze ogromne wyrazy współczucia dla tych wszystkich,którzy mieli przyjemność znać Pati...Nie wyobrażam sobie co czuje teraz rodzina...Zyczę duzo dużo siły...Nie wiem czy to mozliwe by kiedykolwiek pogodzić sie z taką tragedią...ale mówią,że czas leczy rany...Spieszmy się kochać ludzi,bo tak szybko odchodzą....
[*]
[*]
[*]
Ja jestem mamą Natalki-Sierpniówką 2009r. Nati za chwilkę skończy roczek,a ja baaardzo już bym chciała drugiego dzidziusia. Ja mam siostre i chciałabym aby moja córeczka tez nie była sama. Jakos tak sobie założyliśmy,że dwójka dzieci to takie minimum dla nas

. Już wczoraj poczytałam o róznych metodach wspomagania,no i zaczynam działać. Tzn działamy już od 3 miesięcy,ale jak na razie nic...Moze z tym wiesiołkiem itd coś zdziałamy więcej;-)...tak bym chciała...
U mnie tylko problem taki ,ze mam straaasznie nieregularne @. Ale z Natką poszło nam gładko,ledwie powiedzielismy,że chcemy a ja w tym samaym cyklu w ciazy byłam. Rozbestwiłam się i myślałam,ze i teraz tak lekko będzie...
A wy jakoś sie wspomagacie? łykacie coś z partnerami?
Ach! no oczywiscie mierzenie temperaturki itd są na porządku dziennym;-)
Serdecznie Was pozdrawiam i mam nadzieje,ze dobre fluidy jakie emanują z tego wątku sprawią,że w krótce wszystkie bedziemy się chwalić swoimi Fasolkami
