TruskawkowaMamba
Fanka BB :)
My też 5 w 1 plus pneumo.
Ewa była dzielna, gorzej z Zosią - spłakała się nad cierpieniem siostry jak nie wiem co
A u nas odwrotnie-Artur wył a Igor się śmiał
Za to Młody wczoraj po szczepieniu marudny-od 15 do 22 na rączkach
I dzis tez marudzi

Kazała mi zostawić małą w samej pieluszce nie rozumiem po kiego grzyba, ludzie się kręcili, otwierali drzwi, męża mi wysłała żeby pieniądze rozmieniał,a sama się grzebała okropnie. Mała włączyła straszną syrenę już przed i nie dało się jej uspokoić nijak. No i szczepienie odbyło się na szafce, nie mają kozetki, przewijaka dla niemowląt nawet. Ughh jeszcze ciśnienie mi się podnosi jak o tym myślę. Dupa wołowa ze mnie że po prostu nie wyszliśmy