• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Rozszerzamy diete naszych SKARBÓW!!! :))

reklama
Lilunia a moze przez smoka dobrze nie przelatywało??

Ja w sumie jak tylko głodny by był to najpierw podałabym mleko modyfikowane...jak zgłodnieje dupka to zje;-)
 
Hmm. Moja się zaparła i 4 godziny wytrzymała na wrzaskach po porze karmienia, a z butli mleka nie wypiła:no: I to żeby to jeszcze coś nowego było...

Ja tą kaszkę mannę na wodzie gotuję - dziewczyny wy gotujecie swoje mleczko do kaszki? Najśmieszniejsze jest, że Tuśka jak widzi grysik to mało z siebie nie wyskoczy z radości. Wyrywa mi łyżeczkę i wpycha sobie do buzi. Przecież to nawet smaku nie ma takie na wodzie! Ską jej się to wzięło?:dry:

A wczoraj zeżarła mamałygi ziemniaczano-warzywnej 1/3 słoiczka i popiła rumiankiem. Kupa w końcu poszła wieczorem. Po szyję i pachy. I chyba zrobimy z tym jedzeniem tak:
7:30 cyc;
10:30 kaszka ryżowa (żłobek);
12:30 cyc (żłobek);
15:00 słoiczek i herbatka (żłobek)
16:30 odbieramy ze żłobka to może cyc na drogę (ponad godzina autkiem)
i potem wieczorem i w nocy- jak będzie chciała- cyc tylko. No może przed spaniem kaszka ryżowa i cyc.
Nie wiem czy to ma sens. Chcemy się karmić tak maks do 2 latek tylko w coraz mniejszych ilościach. Ale to co pisałyście -3,5 roku i 5 lat! Czy to jest w Księdze Guinnessa??? Jak mamcię kocham....:dry:

P.S. Malenka jaki Ty ten soczek podałaś? Bobofruta, Kubusia? Spróbowałabym też.
 
Ja tą kaszkę mannę na wodzie gotuję - dziewczyny wy gotujecie swoje mleczko do kaszki?
P.S. Malenka jaki Ty ten soczek podałaś? Bobofruta, Kubusia? Spróbowałabym też.

Dałam jej bobofruta jabłko z dodatkiem marchewki.
60ml soczku i 40 ml wody. Jakoś tak rozcieńczony.
Dostała już tak dziś 3 dzień i kupka jak marzenie :tak:
Na razie będę te bobofruty kupować, bo nawet w smaku jest różnica pomiędzy nimi a kubusiami :tak:
i jednak jestem za rozcieńczaniem.


ZAPOMNIAŁAM DODAĆ!
Nie powinno się mleka z piersi gotować, bo traci część składników odżywczych chyba witamin i przeciwciał.
Chociaż jak raz dziennie dasz przegotowane to pewnie nie zrobi różnicy.
Ja tego mrożonego nawet jak leży 2 miesiące to nie gotuję.
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry