reklama

Rozwój naszych dzieci

No właśnie ostatnio do faceta w kolejce zaczęła wołać tato a on się odwrócił spojrzał na mnie i powiedział cyt"na mame masz całkiem fajną to niech Ci będzie tato":-D Nie wiedziałam czy mam się cieszyć bo w sumie usłyszałam komplement czy wstydzić się za moje dziecko;-)
 
reklama
No właśnie ostatnio do faceta w kolejce zaczęła wołać tato a on się odwrócił spojrzał na mnie i powiedział cyt"na mame masz całkiem fajną to niech Ci będzie tato":-D Nie wiedziałam czy mam się cieszyć bo w sumie usłyszałam komplement czy wstydzić się za moje dziecko;-)
:-D:-D:-D Dobre. Ja też byłam tatą. Na panów też mówi tata albo dziadzia. Facet to facet i nazywaja ich jak potrafią.
 
Moje dziecko bez zmian - ani mama ani tata:-(..ale ! Jak skonczy sie ten katar i wypali wizyta u laryngologa mamy chodzic na zajecia do tej znajomej logopedy. Dobra dziewczyna - rozmawiala z szefowa i przyjma Staska na zajecia przyuczania...do mowy:-):-p
 
majandra, w koncu obejrzalam filmiki. Macius sobie swietnie radzi, naprawde!!!!:tak::tak: smiac mi sie chce jak widze, gdy kladzie poszczegolne elemnty, bo tak samo robi julitka z puzzlami piankowymi. polozy na dziurce i gotowe!!!:-D:-D
 
Moje dziecko bez zmian - ani mama ani tata:-(..ale ! Jak skonczy sie ten katar i wypali wizyta u laryngologa mamy chodzic na zajecia do tej znajomej logopedy. Dobra dziewczyna - rozmawiala z szefowa i przyjma Staska na zajecia przyuczania...do mowy:-):-p

hrudzia, a tak naprawde, to co najbardziej Stasiowi przeszkadza w mowieniu? to krotkie wiezadelko? i jak pokonac ten problem?
 
skleroza ze mnie!!! zapomnialam, ze kiedys kupilam tez domino do nauki kolorow. niby od 2 lat, ale juz je wyciagne i sprobujemy wykorzystac. czerwony kolor julitka ma juz w miare opanowany:tak:a balam sie , ze nigdy tego nie zalapie:-D
 
hrudzia, a tak naprawde, to co najbardziej Stasiowi przeszkadza w mowieniu? to krotkie wiezadelko? i jak pokonac ten problem?
Nie wiem. Wiazadelko nie do konca jest zbadane ( logopeda nie miala odpowiednich urzadzen:szok:;-)) bo musze do laryngologa a to dopiero po skierowaniu od piediatry. I potem bedziemy chodzic na te zajecia, moze wlasnie one rozwiaza problem...albo operacja:szok::-(:baffled:
 
reklama
Nie wiem. Wiazadelko nie do konca jest zbadane ( logopeda nie miala odpowiednich urzadzen:szok:;-)) bo musze do laryngologa a to dopiero po skierowaniu od piediatry. I potem bedziemy chodzic na te zajecia, moze wlasnie one rozwiaza problem...albo operacja:szok::-(:baffled:
Mateuszowi pediatra sprawdził te wiązadełko i już wiedzzieliśmy że konieczne będzie podcięcie:tak:
co za operacja:szok::confused:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry