reklama

Rozwój naszych dzieci

reklama
Iza - na zdjęciach widzę, ze mój maż jako dziecko miał inne zeby niz te stałe. Widze, ze Stasio ma podobne zeby - takie mocno roztrzelone. Mysle, ze ne ma co sie przejmowac ze mleczaki krzywo rosna.

Luandzia - Zuzia jest niesamowita, ale 50% tych zdolnosci to wklad pracowitej i mądrej mamy :)

A u nas jesli chodzi o nocnikowanie, to klapa. W zeszly poniedzialek rano zastalam go z kupką, nie wiem czy z nią spał, czy tez odparzył się w weekend kiedy bylam w szkole a zajmowal nim sie maz. Poza tym maz go wtedy nie sadzal wogole na nocnik. W kazdym razie tak jak potrafil na dwóch pieluszkach caly dzien przechodzic, nie wołal siusiu, ale jak go sadzałam to od razu robił, wstawał i bił sobie brawo. A po moim weekendzie w szkole, z tym odparzeniem (chyba go bolało jak go sadzalam na nocniczku) nie chcial siadac na nocniczku.
 
Luandzia, jestem pod wrażeniem:szok: To już możecie o poważnych sprawach pogadać:-D
Maciusia mowa kiepska, tylko mama, tata, da (daj) i dziade (dziadek). Dopiero zaczyna naśladować zwierzęta (kura, kot, indyk, koń, krowa, owca). Ale za to rozpoznaje już wszystkie obrazki z kota w worku, umie je dopasować do siebie, i prawie wszystkie umie dopasować do szablonu. Rozpoznaje też 2 kształty: koło i kwadrat. Uczę go kształtów na tym pociągu drewnianym.
 
ja na razie sprobuje kontynuowac uczenie jednego koloru. czasem juz niuni sie zdarzy pokazac poprawnie.

nad ksztaltami skupimy sie pozniej, zeby jej sie w glowce nie pokrecilo!!:-D

obrazki z kota w worku tez zna wysztkie i wie co do czego sluzy( np co sie je itp) ale nie przyporzadkowujemy do rysunko, bo niunka nie ma na to czasu. ostatnio szal na te zabawe jej minal.

teraz zauwazylam, ze juz potrafi sie sama chwilke skupic na ksiazeczce bez moje pomocy. pooglada, poprzeklada kartki i dopiero mnie wola do czytania.
 
Ja dziś byłam u szwagierki a tam 17 m-czny Robert. Boże ja z nim gadałam jak z 2 letnim dzieckie, conajmniej 2 latnim. Wszystko, dosłownie wszystko powtórzy bardzo wyraźnie i sam składa 4-5 wyrazowe zdania. Jestem pod wrażeniem
 
ja ostatnio jestem wolana przez julitke: eej, albo tata:zawstydzona/y:
Tuśka na wszystkich woła eej jak chce kogoś zaczepić. Ja naszczęście już od jakiegoś czasu jestem mamą bo do tej pory byłam mimą lub tatą:rofl2: ale najgorsze jest to że na większość facetów woła tata:wściekła/y: ostatnio w sklepie zobaczyła manekina faceta i też podbiegła i na cały sklep tata:-D myślałam że się ze wstydu spalę jak wszyscy zaczęli się śmiać:zawstydzona/y:
 
reklama
Tuśka na wszystkich woła eej jak chce kogoś zaczepić. Ja naszczęście już od jakiegoś czasu jestem mamą bo do tej pory byłam mimą lub tatą:rofl2: ale najgorsze jest to że na większość facetów woła tata:wściekła/y: ostatnio w sklepie zobaczyła manekina faceta i też podbiegła i na cały sklep tata:-D myślałam że się ze wstydu spalę jak wszyscy zaczęli się śmiać:zawstydzona/y:

na manekina, to jescze spoko, gorzej jak na obcego faceta, bo wtedy kazdy snuje domysly:-D:-D:-D:-D
a tak na serio, to nie ma sie co wstydzic, bo dzieci tak maja:tak::-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry