• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Rozwój naszych dzieci

reklama
Monia, ja technikę szczotkowania mam opanowaną, bo musiałam się jej uczyć jak nosiłam aparat na zębach, co nie znaczy, że ją stosuję na co dzień ;-):-p:sorry: Maciusiowi wieczorem poprawiam mycie, ale w dzień niech myje sobie jak chce ;-)
 
A my to juz w ogole z Olafem wyszkoleni jestesmy, bo nabawilismy sie prochnicy butelkowej i juz jestesmy po 2 zabiegach lapisowania (czekaja nas jeszcze 3)...
Prawda jest taka, ze tak jak to nasza dentystka mowi... Wazne jest, zeby dziecko zwyczajnie mylo taj jak potrafi (z pomoca rodzicow) i wyrobilo sobie nawyk.
 
przezylam faze sikania na kucaco jak piesek, a teraz niunka chce sikac na stojaco jak tata:rofl2::szok::-D

po etapie dlubania w nosie i fascynacja "kozkami" jest teraz wywieszony jezyk an brodzie, jak u psa oczywscie:cool2::-D:rofl2:
 
reklama
juz mnie to zlosci, bo coraz wiecej czynnosci powtarza ze zwierzat.
ten jej wywalony jezyk mnie wykancza, a do tego zauwazylam, ze jest tak zwlaszcza, gdy skacze, cos robi i wtedy dodatkowo dyszy jak pies:rofl2::-D
Tarzan mi rosnie, czy co?:eek:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry