reklama

Rozwój naszych dzieci

reklama
bylam wczoraj u kuzynki, ktora ma o pol roku starszego chlopczyka od naszych maluchow i to co zobaczylam normalnie mnie zszokowalo. maly ma perfekcyjnie obcykana komorke i wszystkie gry w niej. sam sobie wlaczy co chce, wybierze gre, zatwierdzi albo przejdzie do innej i gra w kazda z nich! co o tym myslicie?
 
bylam wczoraj u kuzynki, ktora ma o pol roku starszego chlopczyka od naszych maluchow i to co zobaczylam normalnie mnie zszokowalo. maly ma perfekcyjnie obcykana komorke i wszystkie gry w niej. sam sobie wlaczy co chce, wybierze gre, zatwierdzi albo przejdzie do innej i gra w kazda z nich! co o tym myslicie?
ja jestem przeciwna żeby dzieci w tym wieku miały stycznośc z tego typu urzędzeniami i grami uważam że wcale dobrze to nie wpływa na ich rozwój:no:
 
Nie powiem,ze Mateusz nie bawi sie naszymi komorkami,szczegolnie S,bo on ma obie rozsuwane,ale to na zasadzie dzwonienia do pana, no chyba,ze uda mu sie cos wlaczyc to jest radocha,ale to nie my je dajemy do raczek, kradnie nam;-) Tez nie jestem zwolenniczka tego typu "zabawek"
 
bylam wczoraj u kuzynki, ktora ma o pol roku starszego chlopczyka od naszych maluchow i to co zobaczylam normalnie mnie zszokowalo. maly ma perfekcyjnie obcykana komorke i wszystkie gry w niej. sam sobie wlaczy co chce, wybierze gre, zatwierdzi albo przejdzie do innej i gra w kazda z nich! co o tym myslicie?

Wiktorek oprocz obcykania komputera ma tez w jednym palcu gry na ich komorkach. moje zdanie- GLUPOTA!!!!
 
Ja osobiście jestem przeciwniczką co innego nauczyć dziecko jak ma zadzwonić wrazie czego po pomoc a co innego dawać do zabawy:tak: choć nie ukrywam że i u nas tak jak u Justyna młoda często nie wiadomo kiedy i nie wiadomo jak wchodzi w posiadanie któreś komórki;-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry