reklama

Rozwój naszych dzieci

reklama
Moje dziecko też wczoraj chciało zasnąć na siedząco:-D
Co do raczkowania to coraz lepiej jej to wychodzi ale ona jest bardzo ostrożna i jak ma gdzieś dojść to najpierw musi ocenić odległość czy jej się to opłaca itd no ale coraz śmielej sobie poczyna :-)
 
moj piotrus ostatnio zasnal przy ubieraniu (mial spac w wozku na balkonie- odpadlo mi usypianie :-D). ostatni raz cos takiego mialo miejsce jakies pol roku temu, wiec bylam w ciezkim szoku! :szok::-D
 
Z zakładaniem pieluchy u nas to samo Igor mi ucieka przekręca się na brzuszek na szczęście nie płacze tylko zwiewa ale podobnie jak Kasia daję mu coś do rączki jakiś krem, pilota itp i jest ok
A co do zasypiania na siedząco to u Igora norma jak jesteśmy na spacerku i chcę go położyć to nie chce a za chwile patrzę główka spadła i Igor śpi na siedząco i wtedy go kładę i śpi dalej a fakt że śmiesznie to wygląda jak tak zasypia na siedząco nawet kiedyś tak zasnął u mnie na kolanach.
 
piotrus zasypial wszedzie i w kazdej pozycji jak byl malutki. kiedys go trzymalam na kolanach tylem do siebie, zeby mogl sie rozgladac (mogl miec 2 miesiace) i nagle kolezanka, ktora siedziala naprzeciwko mnie mowi mi, ze on spi! :-D
 
reklama
Dziewczyny, chciałabym, abyście szczerze odpowiedziały, jak dużo czasu poświęcacie swoim dzieciom. Dokładnie chodzi mi o czas poświęcony na wspomaganie rozwoju. Pytam, bo ja Maciusiowi poświęcam bardzo dużo czasu, szczególnie dużo odkąd chodzimy na rehabilitacje i jakoś nie widzę specjalnie poprawy. Wydaje mi się, że Maciuś taki oporny jest na naukę. Najchętniej to by cały czas wszystko rozrzucał, uderzał, gryzł. Jest jakby troszkę lepiej z pełzanie, tzn. zaczyna przebierać też nóżkami. No i ociupinkę z mową poprawa. Ale generalnie to dno:-(. A może ja za dużo wymagam?:baffled::confused:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry