kati83
Fanka BB :)
tak tak, Leo też uwielbia to robić - my na to mówimy: "pierdzioszki"robi to nie tylko w twarz, ale i w rękę, nogę, co popadnie żywego na drodze
![]()
dokladnie - my też tak na to mówimy





i u nas też wszędzie - nawet ostatnio na fotelu pierdział


Chyba bym padła na zawał, że się powtórzę... Szok!! U mnie podobne próby siły, ale jak już coś na niego spadnie albo przy czymś się mocniej walnie, to już jest spokój. Raz się po wspinał na drzwiczkach z piekarnika i jak pieprznął na kafelki całym sobą, to aż zadzwoniło i teraz spokój. Ale teraz znów ma nową zabawę, wyciąga deski z półek na którym stoją gruuube książki i na moje nieszczęście udaje Mu się. Skąd te dzieci mają tyle siły???!!!!