reklama

Rozwoj naszych maluszkow

reklama
Szymek ogląda czasem (teraz w sezonie ogródkowym bardzo mało), głownie rano jak robimy śniadanie i wieczorem do kolacji - z ulubionych Barney i przyjaciele, Farma Benjamina, Ul. Na kompie też czasem mu włączę, ale tutaj katujemy głównie muzykę - Fasolki, Akademia Pana Kleksa. Z youtubowych bajek to Teletubisie głównie. Już kilka miesięcy się nimi jara... a mnie ta bajka dobija po prostu. Zdarza się, że włączam mu kompa podczas jedzenia niestety, głównie jak jest mocno czymś podekscytowany, wtedy się uspokaja i zjada wszystko. Szczerze mówiąc jakoś się tym oglądaniem tv/kompa bardzo nie stresuje, na pewno nie przekraczamy niebezpiecznej dawki.

A ipada też nieźle ogarnia, strasznie mnie to bawi jak taka mała rączka minimalizuje okienka, jak sobie zdjęcia przesuwa itp.:) takie czasy...
 
Andariel - dzięki za info dotyczące zakazu tv po urazie - przekaże mojej Mamie bo to u niej są "baje"... :wściekła/y: W domu tv baaardzo rzadko - raczej jako zagadywacz np. do inhalacji. Komórki zakaz, tabletu nie mamy, a laptopa czasem ogląda mi na kolanach tj. przygląda się temu co robię.
 
Marysia oglądała tv jak leciał Raa Raa na Mini Mini. Był cykl trzech bajek o 19 "Kotka Pusia", "Raa Raa" i "Marta Mówi". W tym czasie zawsze je kolację i miała swoje pół godziny. Ale potem Raa Raa zamienili na inna bajkę i odtąd oglądamy tylko na laptopie. Do śniadania, obiadu i kolacji po 10-15 min. Wychodzi do 45 min dziennie... troche dużo chyba:zawstydzona/y:
 
trasiu nie wiem czy dużo czy mało, ale jak pamiętam Marysia nie oglądała bajek do jedzenia... Ja pisałam o konieczności zabawiania podczas jedzenia (dziadkowie...) a Ty, że Marysia też się 'bawi' ale łyzeczką.


Emi pięknie buduje zdania, teraz jest na etapie zdań typu: 'Jak Mika podrośnie to będzie spała na górze, na dole domek dla lalek' (chodzi o łóżko piętrowe), 'Jak będzie padał deszcz, Mika ubierze kalosze i pójdziemy na spacer':tak::-)
 
Martadelka - no imponujące zdania!

Trasia - czytałam ostatnio w książce Brazeltona, że do 2 rż zero tv, a potem stopniować i nie przekraczać 3h więc 45 min wydaje się rozsądne. Szymek czasem w ogóle nie obejrzy, czasem godzinę, a zdarza się incydentalnie że dwie.
 
martadelka no twoja Emilka to szaleje normalnie z tym mówieniem :szok:

u nas nadal brak jakis mega postepów :baffled:
cierpliwie czekam, choc coraz czesciej mysle o wizycie gdzies...
 
MamaM - u nas też bez szału więc spokojnie:) Jeśli dziecko się ładnie komunikuje i rozumie i słyszy to nie ma powodów do niepokoju moim zdaniem, dajmy chłopakom jeszcze kilka miesięcy:)
 
reklama
Maja wszystko mówi i juz całkiej ładnie łączy zdania ale do wypowiedzi Emilki to jeszcze duuużo Jej brakuje.
Prezentuje wypowiedzi typu: (na wczorajszym spacerze) Mama tu, Maja tu, jedzie lowelem sipko :)
Albo mówi mi jak wróce z pracy: "pakałem, mama piechała siamodem pacy, juciłas Majci?" co znaczy: "mama pojechała do pracy samochodem, wróciłas do Majci?"
no i Maja mówi o sobie w rodzaje męski: płakałem, wróciłem, zrobiłem. starsznie mnie to bawi, podpowiadam jak mówią dziewczynki ale na siłę karyguję. Co się dziwić jak dziecko większość dnia spędza z tatą :P
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry