reklama

rzeczy dla naszych dzieci

a ja sie pochwale... ze mam lozeczko, koszyk na dziecko;) , nosidelko..duzo poscieli... i w ogole chyba wszystko :)
I sie strasznie z tego ciesze....
 
reklama
Gratuluję zakupów dziewczyny!
Ja dopiero w wakacje,jak zjadę na stałe do kraju, pojadę do domu rodziców na wieś, tam wszystko magazynujemy i będę wyszukiwać rzeczy po Lilce.
 
Ja na razie nabyłam dwa śliczne body. Miałam nie kupować nic dopóki nie dowiem się kto u mnie zagościł ale nie mogłam wytrzymać :-) no i wybrałam takie, które bądą pasować i na dziewczynkę i na chłopczyka. A z pracy dostałam też pakiet dla przyszłych rodziców i w środku był m.in. śliczny śliniaczek :)

Po pobycie w szpitalu mój M jest jakiś przewrażliwiony i troche sie zdenerwował jak zobaczył, że coś juz kupiłam. Nasłuchał się od ludzi głupich przesądów i teraz się boi.

Bardzo się cieszę bo większość takich "grubszych" rzeczy (wózek, nosidełko, wanienka, pościel itp) dostanę od rodziców. Zawsze to zostanie więcej pieniążków na pierdółki i juz się nie moge doczekać tych zakupów. Uwielbiam chodzić po sklepach dla dzieciaczków i oglądać te maleńkie piękności :-)
 
Po pobycie w szpitalu mój M jest jakiś przewrażliwiony i troche sie zdenerwował jak zobaczył, że coś juz kupiłam. Nasłuchał się od ludzi głupich przesądów i teraz się boi.

Bardzo się cieszę bo większość takich "grubszych" rzeczy (wózek, nosidełko, wanienka, pościel itp) dostanę od rodziców. Zawsze to zostanie więcej pieniążków na pierdółki i juz się nie moge doczekać tych zakupów. Uwielbiam chodzić po sklepach dla dzieciaczków i oglądać te maleńkie piękności :-)
Ale masz super ja też uwielbiam oglądać takie malutkie ciuszki i tak chciałabym już coś kupić ale ja raczej jak Twój M nasłuchałam sie tych przesądów i choć w przesady nie wierze to tego jednego cholernie sie boję. Nie wiem dlaczego?:confused:
No ale jak tak będziecie się chwalić zakupami to może jednak też się kiedys skuszę:-) .
 
a ja mysle ze przesady przasadami...
ale..kupowac mozna tylko nie mozna trzymac w domu ;) mozna u znajomych zostawic..;)
 
A ja nie mam gdzie zostawić i wszystko mam w domu:tak: Ale nie wierzę w przesądy...bo to przecież śmieszne, że jak mama farbuje się podczas ciąży to urodzi rude dziecko;-):-) A w związku z tym, że potem czas z mężem wolałabym spędzać w milszy sposób niż w sklepach to już kilka drobiazgów mam, a wózek i łóżeczko planuję kupić najpóźniej na początku lipca, żeby potem z wielkim brzuchem w te upały nie ciągać sie po sklepach;-) A wolę być przygotowana w razie czego, nigdy nie wiadomo czy np nie wyląduję wcześniej w szpitalu, albo czy nie będę musiała leżeć plackiem do rozwiązania...odpukać oczywiście:-)
Ale jedną rzecz taką najważniejszą dla maluszka kupiłam...jego krew pępowinową. Właśnie na początku tygodnia podpisałam umowę z polskim bankiem komórek macierzystych:tak: To potwornie droga impreza, ale w związku z moim długim leczeniem w klinice dostałam za ich pośrednictwem dość znaczną zniżkę i to zadecydowało. W końcu taka polisa na zdrowie i życie dla maleństwa to ważna rzecz.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry