H
Harsharani
Gość
a ja sie pochwale... ze mam lozeczko, koszyk na dziecko
, nosidelko..duzo poscieli... i w ogole chyba wszystko 
I sie strasznie z tego ciesze....
I sie strasznie z tego ciesze....
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Ale masz super ja też uwielbiam oglądać takie malutkie ciuszki i tak chciałabym już coś kupić ale ja raczej jak Twój M nasłuchałam sie tych przesądów i choć w przesady nie wierze to tego jednego cholernie sie boję. Nie wiem dlaczego?Po pobycie w szpitalu mój M jest jakiś przewrażliwiony i troche sie zdenerwował jak zobaczył, że coś juz kupiłam. Nasłuchał się od ludzi głupich przesądów i teraz się boi.
Bardzo się cieszę bo większość takich "grubszych" rzeczy (wózek, nosidełko, wanienka, pościel itp) dostanę od rodziców. Zawsze to zostanie więcej pieniążków na pierdółki i juz się nie moge doczekać tych zakupów. Uwielbiam chodzić po sklepach dla dzieciaczków i oglądać te maleńkie piękności :-)
Ale nie wierzę w przesądy...bo to przecież śmieszne, że jak mama farbuje się podczas ciąży to urodzi rude dziecko;-):-) A w związku z tym, że potem czas z mężem wolałabym spędzać w milszy sposób niż w sklepach to już kilka drobiazgów mam, a wózek i łóżeczko planuję kupić najpóźniej na początku lipca, żeby potem z wielkim brzuchem w te upały nie ciągać sie po sklepach;-) A wolę być przygotowana w razie czego, nigdy nie wiadomo czy np nie wyląduję wcześniej w szpitalu, albo czy nie będę musiała leżeć plackiem do rozwiązania...odpukać oczywiście:-)
To potwornie droga impreza, ale w związku z moim długim leczeniem w klinice dostałam za ich pośrednictwem dość znaczną zniżkę i to zadecydowało. W końcu taka polisa na zdrowie i życie dla maleństwa to ważna rzecz.