reklama

rzeczy dla naszych dzieci

reklama
ja mam już upatrzony model spacerówki typu parasolka z full wypas wyposarzeniem, czyli budka, kosz na zakupy folia i osłonka na nóżki czekam tylko na kaskkę
no i polecam właśnie taki typ wózka spacerowego łatwo to przewozić autem i nie tylko a i w domku zajmuje niewiele mnieksca
 
Oj,Wy już o spacerówkach myślicie. Mateusz jeszcze w głębokim,ale już tak na styk. Ja mam taki starszy model wózka,nie taki co zapina się na stelażu i nosidełko i gondolę. Mój głęboki przerabia się na sportkę,więc już niedługo przemienimy. A później dostanę od szwagierki taką właśnie "laskę".
 
myśmy juz Staska wsadzili w coneco V3
wozek-spacerowy-coneco-v_5581.jpg

Plusy
- regulowane oparcie, prawie do pozycji lezacej, niezaleznie regulowane oparcie nozek
- skretne przednie kola z mozliwoscia blokady
- mozna przepinac gomdole przodem i tylem do kierunku jazdy

minusy
- chybotliwe siedzisko
- brak okienka w daszku, jak jedzie przodem do kierunku jazdy to nie widac co robi


Ogolnie jestem zadowolona.​
 
Do lasek/parasolek to chyba nasze maluchy jeszcze za małe. Jesli chodzi o tekie małe i lekkie spacerówki to wydaje mi się że lepiej poczekać aż dziecko ma około roku.
Ja marzę żeby przenieść Łukasza do spacerówki, bo wreszcie będzie więcej widział...
 
A my z okazji Dnia Kobiet zaczęliśmy jeździć spacerówką-taką zamienną z gondolą (na tym samym podwoziu Implast Driver 4xl). Mały zadowolony-rozgląda się wokoło i śmieje się do gałęzi.:rofl2:Wg mnie też na parasolki jeszcze za wcześnie-mają za słabą amortyzację; ważne żeby dzidziuś był dobrze chroniony przed wybojami na naszych wspaniałych chodnikach.
 
I ja już mam spacerókę w domu (wymienianą z gondolą) ale jeszcze chyba poczekam troszkę, szczególne że w gondoli mam podnoszone oparcie. Ale nie mogę się doczekać :-)
 
reklama
ja po swojej wsi mam zamiar długo jexdzić naszym terenowym polaczkiem ale potrzebuje wózka który szybko się składa do mini rozmiaró i to tylko parasolka ma bo jak jeździmy do teściowej czy wogóle na zakupy czy po coś innego do miasta to jest masakra bo nasz polat to taki wielki model trzeba ściągać 4 koła i już nic więcej do bagażnika nie włożymy a teściowa ostatnio miała focha bo chciała wyjść z małą na spacer i klops bo ja nigdy wózka nie biorę bo to dla mnie samej mega wyczyn
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry