reklama

Sen i spanie

reklama
Ja na szczescie nie musze mlodej usypiac..ale za to wmysla mi panna jak juz ja poloze i zamkne za soba drzwi...A to wody,a to siku,a to co widziala,a to o jakis wypadka opowiada :-D jak mi sie nie chce czytac jej bajek to pozwalam 5 min.ogladac jej samej...wtedy sama odklada ksiazeczke i gasi lampke i idzie spac...ale ogolnie nie jest ze...czasami udaje jej sie szybko zasnac i przychodze do niej tylko z 2 razy...ale czasami....to bym nastrzelala po golej ;-) no ale mamy juz rolety wiec chyba nie bedzie takich scen...
 
Moja Martuś generalnie zasypia sama. Po kąpieli, myciu ząbków czytam jej bajkę (albo małż czyta), buziak na dobranoc, przytulenie, zostaje sama i zasypia. Czasem jak ma gorszy dzień albo ja wrócę bardzo późno z pracy, to chce żebym z nią poleżała trochę i poprzytulała- i zdarza się, że zasnę z nią :tak:
 
ja usypiam- młody przy cycu choć ostatnio jest coraz trudniej bo jest jak wańka wstańka, nakręcony niemiłosiernie...w łóżeczku niestety nie nauczony - tez tylko wstaje i skacze w nim do bólu...
a Karol zasypiał od bardzo dawna sam- póki nie urodził się Bartek...teraz trzeba z nim być - po prostu być albo ja albo Paweł :( jest mycie zabków, siusiu, czytanie i spać- ale trzeba posiedzieć póki nie zaśnie, czasem- dość rzadko można go szybciej zostawić jak się wyciszy
mam nadzieje że za jakiś czas jak już będa razem bedzie łatwiej...albo i trudniej jak się nie oduczą wzajemnie nakręcać
 
no spania maluchów głośno nie będę chwalić, ale jest dobrze, zasypiają sami, Paweł w 5 minut po nakarmieniu, Otylka po czytaniu do 15 minut juz przy zgaszonym światełku, generalnie od 20.15-30 mamy wolność, w nocy Otylka już nie przebudza się, natomiast Paweł od 1-2 razy na karmienie, ale to pobudki tylko na 5 minut i po karmieniu zasypia od razu.
 
ale nadrobilismy to :) w trojke ogladalismy jakis tam film i mi sie kimnelo:D...wlasnie wstalam;)
a maz ubierajac sie - ooo znalazlem kluczyk:O...chyba, ze mi sie to snilo?...wroci spytam i zabije!:D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry