Martusia często zasypia około 17-18- tzn. jak jestem w domu to raczej staram się do tego nie dopuścić, ale jak mnie nie ma to mąż z nią razem śpi, wiec mu pasuje, tylko potem panna około 21 sama nie wie czego chce, niby pora spać, ale zwykle dopiero po 22 zasypia, a potem rano problem ze wstaniem. Jak w przedszkolu śpi to jest OK, nie zasypia po powrocie, ale coraz częściej mówiła, że trudno jej zasnąć, bo dzieci jej przeszkadzają. A teraz na dyżurach w ogóle nie ma leżakowania.