reklama

Sen i spanie

reklama
No u mnie od kilku dni tak ze dzieciarnia chodzi spac po 22:00... normalnie kto to widzial...umyte sa juz po 20:00 ale ile jeszcze pomyslow na minute maja to szok...a ja az z siebie wychodze...bo czekam na ten wieczor ja na zbawienie!!
 
w takim razie koniec tego dobrego , zawziełam się i wczoraj przed 8 położyłam dzieci spać, o 20,30 już spały :-D:-D:-D:-D
Boże nie pamiętam kiedy miałam wieczór dla siebie, jak mi było fajnie, mogłam sobie podłubać przy decu i o 23,30 jak człowiek poszłam spać :-D:-D:-D:-D:sorry:
 
No i Irmaa super zrobilas...oby tak dalej...nie lam sie tylko ...ja mlodej zapalam lampke nad lozkiem kiedy nie chce jeszcze spac i pozwalam obejzec jedna ksiazeczke...jak skonczy musi zgasic swiatlo i isc spa...zawsze robi jak jej kaze...no owszem sa sporadyczne przypadki kiedy sobie wymysla...ale dajemy rade ;)
 
U nas zwykle około 20.30 kończymy czytać bajkę, zostaje sama i zasypia- pod warunkiem, że odpowiednio wcześnie wrócę do domu, bo jak np. wczoraj wróciłam po 20, to Marta dopiero kończyła kolację, więc jeszcze godzinę się zeszło zanim została sama w pokoju, a rozmarudzona była że hej.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry