reklama

Sposoby na zasypianie

pytia pisze:
Dzisiaj chyba pierwszy raz od czterech miesięcy prześpię całą noc. W nocy mały będzie dostawał teraz sztuczne mleko, a że dziś dyżuruje tatuś, to ja sie chyba wyśpię.

U nas tatuś niestety nocnego wybudzenia córeczki nie notuje ... i na nocne karmienie i tak musialabym go budzic ...
 
reklama
pytia pisze:
Dzisiaj chyba pierwszy raz od czterech miesięcy prześpię całą noc. W nocy mały będzie dostawał teraz sztuczne mleko, a że dziś dyżuruje tatuś, to ja sie chyba wyśpię.

I tak trzymaj Pytia! :) Zawsze trzeba szukać pozytywów! :)


asioczek pisze:
U nas tatuś niestety nocnego wybudzenia córeczki nie notuje ... i na nocne karmienie i tak musialabym go budzic ...

;D ;D ;D To tak jak u nas :) Jak Marcin ma wolne to też zawsze mówi: "To ja będę wstawal i Ci małego podawał a Ty się wyśpisz" ;D Tylko, że to zawsze ja go muszę budzić ;D ;D ;D
 
Wczoraj poraz pierwszy majka zasnela jeszcze o 18.30.O 20.00 nie moglam ja dobudzic do kapieli,wies postanowilismy ze jej zrobimy dzien dziecka,nic jej sie nie stanie jak raz pojdzie do lozka nie wykapana.Kiedy zmienialam pieluche tylko otworzyla oczka i znowu zamknela.Jak odlozylismy do lozeczka to znowy otworzyla oczeta i troche sie pogapila w tapete..i znowu zasnela.I tak do 2.30.Potem 15 minut karmionko i dalej sen az do 5.30....No i potem niestety juz nie zasnela,bo miala super humorek i chec do zabawy i usmiechania sie.Ale i tak nie zle minela ta noc :laugh:
 
asioczek pisze:
pytia pisze:
Dzisiaj chyba pierwszy raz od czterech miesięcy prześpię całą noc. W nocy mały będzie dostawał teraz sztuczne mleko, a że dziś dyżuruje tatuś, to ja sie chyba wyśpię.

U nas tatuś niestety nocnego wybudzenia córeczki nie notuje ... i na nocne karmienie i tak musialabym go budzic ...

Bo ja tatusia wysyłam do pokoju Jasia na całą noc, a sama moszczę się w sypialni ;D
No i rzeczywiście się wyspałam. Wprawdzie wstałam raz o 1.15, bo Jaś zbudził się głodny i wrzeszczał tak, że mnie obudził, zanim tatuś zdążył przygotować jedzonko, ale za to rano pospałam do 9.00 :) Co za uczucie, już zapomniałam, jak to wspaniale się wyspać ;D
 
A my dziś spałyśmy do 9!!! Fakt, że od 7 do 8 była przerwa, ale musiałam zajmować się Małą od 7:30.
Ale za to teraz....korzysta z życia :laugh:
 
hihi jak fajnie zaczynacie przesypiac nocki ja juz od dawna spie spokojnie do 6 i potem po karmieniu do 9 sama rozkosz
PYTIA pisałaś ze wysyłasz meza do pokoju Jasia
kurcze ja nie potrafie spać sama musze sie przytulić ;D
 
reklama
dziewczyny ale wam dobrze z pomaca facecikow :) moj maz od pierwszego dnia Selinki w domu spi w pokoju goscinnym i ani razu w nocy nie wstal ! W weekendy zasypia z nami ale po pierwszej pobudce malej pakuje manatki i idzie spac z powrotem do pok goscinnego, wlasciwie nie protestuje bo to ja musze karmic mala a w tygodniu on duzo pracuje .

Mam maly problem, Selinka spi w nocy ale stasznie steka i wierci sie potrafi tak przez pol nocy, ma caly czas oczka zamkniete wiec staram sie jej nie ruszac, ale mnie to strasznie meczy i wstaje jak bym nie spala cala noc. Czy ktos juz przechodzil przez takie nocne wyboje? czy macie jakis sposob na takie zachowanie?

 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry