No własnie, to naprawde działa. Moja niunia też jest samodzielna, dlatego sama już pije na przykład i je z butelki... a do innych pań... Moja niunia też bardzo płakała

zanosiła się płaczem, czerwona była, myslałam że się autentycznie udusi... Jednak to wszystko było tylko po to abym przyszła do niej do pokoju!! Jak się zorientowała że to tak nie za bardzo działa to się uspokoiła i tylko tak jęczała i zasypiała - teraz na przykład miałam ciężki okres bo małama biegunkę od soboty (czyli już tydzień) choć już teraz to tak lekko - ząbki chyba idą... no w każdym razie w nocy z soboty na niedziele tez wstawałam do niej co pół godziny i miała temperaturę wysoką 38stopni. Problem był w tym że dziąsełka tak ją bolały czy swędziały że wpychała paluszki do buzi a wpycha je tak głęboko że aż rzyga, więc dałam jej smoczka bo to dla mnie mniejsze zło - masuje dziąsełka, uspakaja i nie rzyga... Ale od dwóch-trzech dni już nie jest chora i niestety chce smosia. A mamusia już zabrała - i wczoraj też miałam wieeelki płacz w łózeczku - jakieś 15 minut - aż mi się serce krajało - bo już tak dawno ona nie płakała że aż zapomniałam jak to jest!!!! Tak płakała aż się trzęsła... no to ją wzięłąm na ręce uspokoiłam i położyłam spowrotem zasnęła niemal od razu. Dziś juz jest ponownie ok - tak jak przed chorobą

Więc czasem jak trzeba i naprawde jest przycvzyna to wezme na ręcę ale to jest 1/100 przypadków płaczy w łózeczku... Raz też jej się coś przyśniło bo z takim płaczem się obudziła że aż się bałam że wypadła z łżeczka (jakim sposobem??? nauczyła się fruwac czy co???) i pobiegłam do niej - a ona juz spała... Sen jakiś straszny nic tylko zawał serca u mamusi gwarantowany.
No w każdym razie, ja na przykład do niej nie ide jak sie obudzi z płaczem bo to jest oczywiste że ona chce nadal spać - musi się obudzić normalnie - gada sobie w łóżeczku, mamkilka zabawek w zasięgu ręki i bawi się - słusze ja po kilku minutkach jak sobie gaworzy...
Znowu się rozpisała...

W każdym razie ja też jestem zwolenniczką i jeste całkowicie za i mówię wam - warto się zmusić aby to przetrwać - dzieci uczą się błyskawicznie - sami zobaczycie jak juz drugiego dnia zasnie po max 15 minutkach - uśmiech na twarzy mamusi

)) aż mi się łza zakręciła za pierwszym razem że ona tak ładnie śpi i taka dumna byłam

)) Wam też tego życzę!!!