reklama

Staraczki 2022

To oczywiście Wasza decyzja 🙂 ja póki co staram się o pierwsze dziecko i to stosunkowo niedługo więc nadal mam nadzieję, że w końcu uda mi się zajść w zdrową ciążę. Widząc ile jest tu dziewczyn które starają się znacznie dłużej niż ja, to wręcz głupio by mi było już się poddawać ❤️
Myślę ze jutro lekarz Ci podpowie co możnaby zbadać, żeby znaleźć przyczynę i możliwe że po początkowym rozczarowaniu poczujesz chęć do działania i cel który myślę że jest tego wart realizacji 😊
Wiem, masz rację, grzech narzekać. Ja po prostu jestem po przejściach, miałam kiedyś raka szyjki, mam ją skróconą o połowę i długo w ogóle się zastanawiałam, czy podolam fizycznie i psychicznie kolejnej ciąży. A tu w końcu niby się zdecydowałam, ale jest pod górkę. Też to, że pierwsze udało się za pierwszym strzałem, powoduje, że brak mi cierpliwości. Ale postaram się opanować. Spróbuję jeszcze trochę.
 
reklama
Moja mama mi otwarcie powiedziała że powinnam zaprzestać na dwójce dzieci i mam do niej nie przychodzić jak będzie trzecie. Najbardziej mnie to zabolało jak mi powiedziała to w dniu kiedy poinformowałam ją że spodziewam się trzeciego dziecka, niestety trzy tygodnie później poronilam i długo miałam żal że to przez nią. W kolejnej ciąży jej nie mowilam żeby zaoszczędzić sobie stresu a niestety w 13 tyg przestało bić serduszko. Do teraz nie wie że byłam w czwartej ciąży. Wczoraj tylko jak mnie wkurzała tym że nie powinnam lecieć z dzieciami za granicę samolotem to jej powiedziałam że nie jest dla mnie żadnym wsparciem i o kolejnej ciąży dowie się w dniu porodu 😄 Trochę ją zatkało bo ostatnio mieliśmy dobre stosunki. Aż zapytała czy w ciąży nie jestem ale akurat piliśmy wino więc się szybko zorientowała że nie 😉
Ehhh... z jednej strony no spoko, jesteśmy dorosłe, decyzja należy do nas, ok - ale mnie jest zwyczajnie przykro. Wcześniej miałam niesamowitą relację z moją mamą, naprawdę wspaniałą. Wszystko popsuło się, gdy poznałam swojego męża. Którego ona bardzo lubi, wręcz rozpieszcza, nie ma problemu. Mam jednak dziwne wrażenie, że wolała mnie widzieć samotną, bezdzietną, nie wiem, co jeszcze... Widujemy się tylko 3-4 razy w roku, w sumie głupio rozwalać tę relację durnowatymi uwagami, ale widocznie tak postanowiła...
 
Ja podeszłam do 3 prób inseminacji, żadna się nie powiodła. Uderzalabym od razu w in vitro 😊 szkoda kasy na inseminacje, lepiej ja wydac na jakieś badania lub leki 😊 Teraz to wiem z doświadczenia 😉
Hej! Nam od razu tak powiedziano, żeby nie tracić czasu na inseminację... no ale tu to jest naprawdę strata czasu w normalnym trybie - niemalże roku! Ale sama podchodzę do IUI, bo gdyby jednak się udało, to byłoby super... stymulacja lightowa, organizacja prostsza...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry