reklama

Staraczki listopadowe 2012 :)

Krówka wieksze piersi to pozytywny skutek uboczny raczej :D moj naukowiec konstruuje lasery swiatlowodowe - czyli optoelektronika laserową...ale nie pytaj wiecej bo dla mnie to czarna magia:P

Limonka mam takie dziwne wrazenie(przepraszam jesli Cie uraze) ze Wy zyjecie jakby obom siebie a nie ze soba...to masz swoj swiat- swoje spostrzezenia, odczucia, zyjesz w tym a on ma zupelnie inny- i tak sobie funkcjonujecie obok siebie az ktores wybucha...
ja wiem jedno- podstawa zwiazku jest rozmowa- nikt nie siedzi w naszych glowach i ma prawo niewiedziec o naszych oczekiwaniach- a faceci sa zuplenie inaczej skonstruowani niz my- i bynajmniej nie tak domyslni i empatyczni- z nimi najlepiej kawe na lawe- z czasem naucza sie rozmawiac.
Ja wiem ze moim na poczatku tez roznie bywalo- mialam zal ze czegos tam nie robi- ale w zasadzie nigdy mu nie mowilam wprost zrob to i to apotem jeszcze to - od a do zet- tylko wlansie jak mi sie nagromadzilo to wybuchalam- a on w zasadzie nic nie kumal o co mi chodzi skad ja taka reakcje mam- nic nie mowilam przeciez wczesniej....wiec czasem olewal moje wybuchy- no bo to penie srodek cyklu czy cos tam babskie wahania...
potem zaczelam rozmawiac- spokojnie- i bradzo obrazowo- tak po chlopsku na chlopki rozum- mowilam o tym co ja oczekuje jak to widzie i co on na to, jak odpowiadla ze np. nie wie- to mowilam w takim razie zrobmy tak ze ty do jutra przemysl to co ja ci powiedzilam i okresl swoje stanowisko w tej sprawie- i o 20 jutro wrocimy do romowy ok? on na to ze ok- i o 20 na drugi dzien juz cos tam powiedzial...tak malymy kroczkami doszlismy do etapu kied komunikujemy sie bardzo wprawnie- ja sie nauczylam jego on mnie- rozmawiam duzo i o wszytkim- jak z najlepszym przyjacielem- tak moj maz jest moim najlepszym kumplem i przyjacielem- tak go traktuje i on tak traktuje mnie- moze dlatego jakos tak latwo nam rozmowa przychodzi- bo oboje odczuwamy wewnetrzna potrzebe sie sobie wygadac!
wiec moze i wy -Pam i Limonka cos takiego sprobujecie wypracowac..

dodam tylko jeszcze od siebie ze z moim pierwszym mezem byla totalna katstrofa ze wszytkim- czlowiek sie budzi codziennie wie ze jest nieszczesliwy , ze jest zle, ze czuje sie podle w tym zwiazku, szuka wytlumaczenia, i miota sie jak taki ptak w klatce...ale nie szuka tak naprawde wyjscia....ja po 1,5 roku takiego miotania w koncu obudzilam sie i pomyslam ku-rwa a gdyby go nie bylo? to co? z nim jestem totalnie nieszczesliwa a chyba tak nie powinno byc? wszystko co zle ma zwoazek z nim, moze jak go nie bedzie to bedzie lepiej! i to byl ten dzien kiedy postanowilam ze koniec tej katorgi! nie zaluje- choc bylo ciezko...
 
reklama
i tak jeszcze w odniesieniu do tego co napisala Edytka.... człowiek jest tak skonstruowany ze jesli pozwolimy sobie wejsc na glowe-to on tam wejdzie bez wiekszych skrupułow, jesli nie bedziemy miec dalej nic przeciwko to naprawde nie ma sie co dziwic ze z czasem zacznie po tej glowie skakac a na koniec na nią nasra!
 
DIe- dosadne ale prawdziwe!
Nie bedę pytać już więcej bo i dla mnie to i czarna magia:baffled:.

To jaki ja teraz rozmiar będę miała E????? Masakra jakaś, dosyć że balony były to teraz jeszcze to...buuuuu

Posrane to życie, naprawdę. Jak nie urok to sraczka. Może faktycznie trza zmienić coś by świat nasz stał się inny, lepszy? Bo po co tkwić w czymś co nas ciągle unieszczęśliwia? Ech...

Wszystkim w rozterkach, życzę powodzenia!:tak:
 
dolaczam sie rowniez do zyczen pomyslnosci :)

i zmykam cos porobic dziewczecia bo jutro chrzest,dzis goscie przyjada- a ja w betach dalej...w domu niedokonca lsni:P a brzuch mnie boli jak szalony.... :(
milego dzionka i do potem kochane!
 
hej, limonka to jest jeden duzy egoista, ktory zaspokoil swoje ojcostwo ma mloda dziewczyne w domu, ktora go "obrobi", da doopy (bez urazy) i po co ma sie w kolejne pieluchy pchac, dokladnie wie jak to jest jak jest male dziecko w domu, widocznie byl bardzo o nie zazdrosny jak byl jeszcze z zona i teraz ciagnie na dwa fronty mydlac ci oczy a jak co to wymysla, ucieka i wg niego jest gitara, sory za dosadnosc ale ja to tak widze.

krowko no bardzo to jest nieprzyjemne, nie wiem moze dzisiaj lepiej ale tylko ciut ciut

tili zapytam mojego o ta codeine jak wrocimy z pracy

a u mnie hmmm...dziewczyny padlo mi na mozg,bo wydaje mi sie,ze jednak przechodze ta menopauze wczesna, mam cykle typowe dla menopauzy okresu nie ma i nawet sie nie zapowiada, cycki puste sflaczale, wiec to na pewno nie ciaza, jezu zaczynam sie denerwowac na maxa...do gina z tym boje sie pojsc, bo mnie nafaszeruje hormonami i juz wcale siebie nie odnajde, a badania hormonalne zrobie jak sie ciut ustabilizuje czyli nie wiem kiedy...:no:
 
Kasoku- nawet nie wiem jak CI doradzić. Ja jestem bezsilna w tej kwestii a co Ty dopiero. Biedactwo...

U nie dziś żurek. M sobie zażyczył. Chyba sobie pójdę wleję, a co !
Syn zasypia. Więc chwila dla mnie. Czeka mnie prasowanie ale chyba na jutro przełożę- nie lubię. No i jeszcze do pieca dołożyć trzeba. Zacznę od pieca!
 
edyta smerfik die. :):*:*:* dziekuje
ja wiem że jestem za dobra ku... mać taką mam nature w każdym związku tak mam że dużo daje z siebie nie oczekując nic w "zamian" oczywiście z przymrużeniem oka
Dziewczyny ja sie nie obrażam za cos co jest cholerną prawdą mega dużo dałam dla tego związku wyprowadziałam sie nagle z domu nie myśląc o tym co kurcze bedzie a jeśli za pare miesięcy cos bedzie nie tak ale wtedy głupia zakochana z klapkami na oczach szłam w jego kierunku.
Od kilku miesiecy tak sie dzieje że ja widze jak nasze drogi zaczynają sie rozchodzic zakopuje dziury ale one z powrotem sie pogłębiają z większą siłą. Ja potrafie rozmawiać juz taka natura i paplam całymi dniami ale co z tego że dialog ze sobą prowadze bo jesli go o cos poprosze to z łachą do wszystkiego, jak juz cos zrobi to miesiąc mija aż sie weźmie za cos. Nie powiem że jestem nieszczęsliwa bo są momenty że nawet nie rozmawiając ze sobą spojrze na tego człowieka i wiem że serducho mi wali jak oszalałe ale jest ciężko włąsnie w tym ze zrobił sobie ze mnie drugą matke. Ona całe życie robiła za niego pokazywała mu palcem co i jak i teraz robi to samo ze mna wku... mnie to bo ja nie jestem niczyją niańką mi nikt pod nos niczego nie podkładał sama musiałam sobie radzic miałam małe i duże kryzysy ale dałam rade ale z nim nie potrafie dojść do jakiegoś konsensusu. Od wczoraj z nim nie gadam dziś sam pojechał do Poznania i dzowni do mnie dlaczego ja z nim normalnie nie gadam a ja na to,

-to my mamy jeszcze cos do gadania ze sobą bo według ciebie jest wszystko oki wiec masz czas teraz aby wszytsko przemyslec:
-on na to ale co ja mam przemyślec ....
-ja, to że od kilku miesięcy jest źle a ty tego nie widzisz
-on, jak od kilku miesiecy jest źle przecież .....
-ja , no ku... tak to

dialog jak z czubiem słowo daje kurcze ale do niego nawet pokazaniem palcem zę gary są do umycia nie pomaga bo stwierdzi że ja to zrobię lepiej no która z was by sie nie ...... bo chyba żadna. Wiem dobrze ze lepiej by było jakbym sie na kilka dni przeniosła do babci, bo do domu jakoś nie mam ochoty wracać nie dlatego że nie gadam z rodzicami ale dla proformy juz tak mam dwa razy do rzeki nie wchodze!! Czasem ma olśnienia zimnej suki ale naprawde aż czasmi sie sama siebie boje :tak: ale co tylko przez chwile. Nie potrafie rąbnąć w stół i powiedziec koniec za duzo mnie ten związek kosztował bym go teraz olała i chyba dalej bede męczennicą :dry::dry::dry:.
Chyba ze mój G dostanie olśnienia choć marne szanse jak sie nie poprawi to nie bede miała innego wyjścia. Również problem tkwi w tym że on uważa że jesli pstryknę palcami to mam, może i prawda ale to i tak niczego nie załatwi co z tego że kupuje mi to co chce ale zrozumienia i rozmów mi nie kupi....
 
krowko jak ja bralam anty, to pierwsze co mnie zaczynalo bolec to byly cycki, stopniowo bol narasatal z miesiaca na misiac, oczywiscie zatrzymanie wody , czulam sie gruba, spadlo moje libido, a ,ze mam nature lękową to oczywiscie stany owe mnie napadaly, wiec bierz anty tylko tyle ile musisz i odstaw to cholerstwo, ja tez sie obawiam, ze skoncze z dwa cykle na anty, bo P O P I E R D O L I L O mi sie juz niemilosiernie, nawet jak bylam nastka takiej rozpierduchy nie mialam (placz).

limonko zachowujesz sie calkiem normalnie jak zakochany czlowiek, ludzie powinni dawac siebie w zwiazku, ale rzeczywiscie jezeli walisz glowa w mur to nalezy przystanac, pomyslec i napisac sobie na kartce plusy i minusy tego zwiazku i zobaczysz czego jest wiecej, prawdopodobnie tak przyzwyczailas swojego gada do luksusu, ze teraz borok nie wie o co ci chodzi i rzeczywiscie jadac mysli i glupieje, nie wiem z moim m nie mialam az tak dramatycznie, ale z poprzednim owszem, mieszkalam w warszawie u niego zakochana na maxa, dawalam z siebie wszystko, az w koncu spakowalam sie i wyjechalam zostawiajac mu list przypiety na lodowce, bo pogadac sie z nim nie dalo, on nie widzial problemu nigdy, c h u j z takimi c h u j a m i.
 
Ostatnia edycja:
reklama
karotka i limonka witajcie spowrotem!!! :)

Tulichna- jejuuu kobieto strasznie wspolczuje !!! to w polsce doszli do tego co sie dzieje z Toba? 3 maj sie i moze zapytaj lekarza o jakies dragi dla siebie bo nie wyrobisz bidulko :(

die perle - wow strasznie zazdroszcze opieki w DE tutaj niestety tak nie ma wlasnie wrocilam od lekarza i normalnie dol jak cholera - odezwa sie do mnie do 16 tygodnia :no:! i wtedy bede miala usg i jakies badania krwi - no ale sory przez tyle czasu nic nie sprawdzaja - :szok: a po tym czasie nie wiem jak to bedzie mam zamiar isc do polskiego ginekologa na to badanie do 13 tyg. a potem chyba do 22 jest jakies jeszcze wazne - musze poczytac dokladnie i zapisac bo mam maksymalny zanik pamieci :baffled: - dobrze ze jeszcze pamietam zeby obiad robic i mojego m odebrac z pracy :-D

kasoku- moze warto isc do ginekologa i wyciagnac skierowanie na jakies badania hormonalne?!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry