Tili aby dzisiaj bólu nie było ;-)
Limonka ja dwójkę starszakow mam z pierwszego małżeństwa ,moj terazniejszy maz i ja bardzo chcieliśmy miec dziecko ,wychodząc drugi raz za maz wiedzialam że moj m bedzie chciał miec dziecko z reszta ja tez ,bo jeśli sie zwiazuje z drugim człowiekiem to trzeba myśleć o pragnieniach drugiej osoby a nie tylko patrzeć na siebie.Decyzję o dziecku podjęliśmy wspolnie ,bo tak szczerze mogłam sie nie zgadzać na trzecie,bo przecież juz mialam dwójkę ale wiazac sie z nowym partnerem mialam wszystko pod uwagę.I teraz albo twój sie boi że nie podoła np.finansowo,albo niestety traktuje cię jako osoba do opieki nad jego dziecmi,prania,sprzątania itd.Wiesz nie znam waszej sytuacji do końca i tylko takie myśli przychodzą mi do głowy.Powodem moze być tez coś innego .Ja nie wyobrażam sobie jednak związać sie z kimś i nie miec na względzie jego pragnien...musisz z nim porozmawiać,o co w tym wszystkim chodzi...trzymaj sie buzka