reklama

Staraczki listopadowe 2012 :)

Limonko kurcze nie wiem co Ci powiedziec... dziwne to wszystko... ale nie moze byc tak ze czujesz sie samotna bedac w zwiazku...musisz cos z tym zrobic..ja nie wiem co bym zrobila ale napewno nie pozwolilabym sie tak traktowac....tule Cię mocno i bądż silna i nie pozwol soba miotac...

Tili niech tylko ćmi albo niech wogole przejdzie.... musi byc dobrze
 
reklama
Limonko kurcze to co opisujesz wyglada dosyc powaznie...bo wiadomo czasem poprostu nie ma sie ochoty prawda- czasem ja tez mam "te dni" a tutaj druga polówka niekoniecznie spieta i gotowa - bo wiadomo roznie bywa- stres, zmeczenie, kiepskie samopoczucie- no czasem poprpstu sie kazdemu moze nie chciec...i to chyba normalne...a jak to wyglada tak poprpstu- nie w te dni? poprostu jak to jest z tym seksem u was? bo moze on ma naprawde opory takie wewnetrzne - i spina sie jak wie ze to ten czas? moze narazie nie chce dziecka? kurde ciezka sprawa naprawde :( przykro mi ze tak to wyglada naprawde...ale wiesz przemysl sobie dobrze czy chcesz zeby starania o malenstwo byly otoczone taka aurą? moze jednak lepiej sie wstrzymac troche? a moze gdzies wyjedzice? zeby sie znowu takie pozadanie obudzilo tylko ty i on? albo wyjedz sama- niech zateskni na maksiora i wroc w "te dni" :D bedzie sie wtedy dzialo az pierze bedzie lecialo:)
 
Tili aby dzisiaj bólu nie było ;-)

Limonka ja dwójkę starszakow mam z pierwszego małżeństwa ,moj terazniejszy maz i ja bardzo chcieliśmy miec dziecko ,wychodząc drugi raz za maz wiedzialam że moj m bedzie chciał miec dziecko z reszta ja tez ,bo jeśli sie zwiazuje z drugim człowiekiem to trzeba myśleć o pragnieniach drugiej osoby a nie tylko patrzeć na siebie.Decyzję o dziecku podjęliśmy wspolnie ,bo tak szczerze mogłam sie nie zgadzać na trzecie,bo przecież juz mialam dwójkę ale wiazac sie z nowym partnerem mialam wszystko pod uwagę.I teraz albo twój sie boi że nie podoła np.finansowo,albo niestety traktuje cię jako osoba do opieki nad jego dziecmi,prania,sprzątania itd.Wiesz nie znam waszej sytuacji do końca i tylko takie myśli przychodzą mi do głowy.Powodem moze być tez coś innego .Ja nie wyobrażam sobie jednak związać sie z kimś i nie miec na względzie jego pragnien...musisz z nim porozmawiać,o co w tym wszystkim chodzi...trzymaj sie buzka
 
smerfik, die, edyta :*:*:*
hmm u nas wygląda to tak że rozmów wogóle nie ma no chyba ze mi sie nazbiera to wtedy wyrycze mu w gębe co mi lezy na zołądku i wtedy on dostaje olśnienia i głosu i też wrzeszczy co jest nie tak zregóły to każe mi sie wyprowadzac jak mi nie pasuje! na poczatku naszego związku były małe spiecia poniewaz oboje byliśmy z kimś ale nam na sobie zalezało i zakochaliśmy sie i tak sie toczy do dzisiaj ale z jego ust by padła jakaś poważniejsza rozmowa na nasz związek to jak Bóg mi świadkiem chyba amnezji dostałam bo takiej nie pamiętam. Z regóły sie dogadujemy i jestesmy oboje zwariowani lubimy sporty wodne itd ale przebywająć w zasadzie 24h na dobe ze sobą wyłączając to jak jeździmy samochodami to nie jestesmy razem lub jak siedzi i naprawia samochody to wtedy ja mam czas dla siebie ale tak żeby spędzić jakiś wieczór napić się winka poprzytulać to juz na to nie ma czasu a bo cos tam zawsze cos lub jego dzieci. Poprostu jestem bezsilna w sprawach rozmowy z nim bo on nie potrafi nie był nigdy nauczony jest jedynakiem a nie tak jak ja jeszcze 2 rodzieństwa. Wku.. mnie to że ma już dwójke dzieci i naprawde jestem o to zazdrosna bo też bym z nim chciała ale widać sie pomyliłam widac nie to jest mi dane. Jeśli chodzi o finanse to tym sie nie martwie bo mamy swoją firme tzn. on ma swoją firme. Jestem wykonczona tym związkem bo tylko ja do niego coś wkładam tylko ja myśle o przyszłości ale z miesiąca na miesiąc juz nie starcza mi sił na to by ciągle trzymać pion nie tego oczekiwałam od tego związku bo jak same wiecie sielanka długo nie trwa i to jest ku... PRAWDA. Nie wiem staram sie jakoś w głowie poukładać to ale nie ma pojęcia jak sie za to zabrac. Kiedys usłyszłałam od niego że on nie chce żeby było jak w tamtym związku. Już slub sobie podarowałam bo tylko cywilny jak coś ale nawet jego juz nie biore pod uwage powiedziałam mu kiedys w prosto że chcviałabym jedynie dziecka od niego bo jesli zaś mu sie odwidzi bycia z kimś i dzielenia razem życia to przynajmniej bede miała z nim dziecko poprostu mu to wyryczałam ze wzałmi w oczach ....

Przpraszama za moje epopeje ale chyba juz mi sie zebrało i to dość że sie tak wygadałam przed wami ...

Tuli bidulko moja mam nadzieje ze bedzie wszystko wporządeczku :*:*:* trzymam &&&&& za twoje zdrówko
 
Eh moze macie racje ze to te ziolo? bo tak siedze i mysle... i wsumie przed swietami tak nie palil bo go sama poprosilam o ograniczenie i palil max jednego na tydzien a teraz potrafie dwa razy dziennie... hymm chyba bede musiala z nim pogadac jednak.... ciekawe co mi powie... ze nie? bo on lubi? no coz... w takim wypadku bedzie musial sobie radzic sam... ja mam gdzie isc ...

Limonko strasznie mi przykro... nie wiem co ci poradzic poza rozmowa..
 
Hejka
Ale się tu działo!
Tili- co za paskudztwo CI się przyplątało. Oby nie było to, o czym piszesz i jak najszybciej musisz pozbyć się tego bólu!
Limonka- dziewczyny dobrze prawią. Musisz to wyjaśnić. Edytka fajnie napisała. Trzymam kciuki za pozytywne wyjaśnienie sprawy!
Kasoku- auuuu współczuję tego swędzenia. Domyślam się, że CI to paskudzi życie i nawet myśleć sie nie da o niczym więcej niż swędzącym kroczu!
Die- czym isę Twój naukowiec zajmuje?
Karola- dobrze, że zalewa. Chociaż wiesz, że bez wspomagaczy @ przyjdzie:-)
Karotka- a test zdawałaś drugi raz?
Akuku-dziś też bigos na obiad?:-D
Pam- Wy też od serca musicie pogadać...

A ja Wam się tu pożale, ze mam jeden ze skutków ubocznych zażywania hormonów (póki co jeden!). Otóż mam tkliwe i większe piersi! Buuuuuuu
 
wiecie on przez cały czas tylko jedno ma w głowie że jak bedzie dziecko to juz nigdzie wyjedziemy to że bedzie syf w domu to że nie bede sie nim zajmowac to że juz nie poszalejemy tak jak byśmy to teraz robili:dry::dry: poprostu wszystko widzi pod kątem tego że tak było jak był chajtnięty. co ja mam zrobic ciągle mu mówie że ja to nie jestem tamta że jak do tej pory mnie poznał to zawsze ma porzadek w domu ugotowane poprane zawsze ktoś może podskoczyc do nas nie robie problemów żadnych. Poprostu bezsił mam jak nie wiem w doopie zaczynam to miec wszystko bo ja sie staram a ten ........

No ale jak z nim gadac jak on jak grób milczy :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: ma 35 na karku a zachowuje sie jak rozkapryszony dzieciak że mu zabawke wzieli :no::no::no::no::no:ehhhhhh
 
Limonka coraz bardziej sie przekonuje że on jest z tobą dla jego wygody,bo opiekunce za wszystko musiałby płacić a ty robisz to za darmo.Ty oglądasz całe swoje serce do tego związku,starasz sie ,kochasz a on co ...mówi że jak ci sie nie podoba to sie wyprowadz,przecież to jakiś szantaz jest.Kochająca osoba nie powinna tak mówić .Jak dla mnie to tworzycie toksyczny związek...dla niego nie licza sie twoje uczucia ,tylko to czy przesłała pieniądze dla jego dzieci a kto ty jestes księgowa ?? Ma rączki to niech sam to zrobi .Moze powinnas wyjechać, albo wyprowadzić sie na jakiś czas,moze jak przekona sie że nie daje rady ogarnąć wszystkiego bez ciebie to moze coś do niego dotrze i sie zmieni .Bo jeśli on sie nie zmieni tzn nastawienia do ciebie to ja wiem że bedziesz nieszczesliwa,a chyba nie tego chcesz.Ja wolałabym być sama niz z takim człowiekiem ktory mnie nie rozumie.Przepraszam jeśli cię urazilam,ale nie ma sie co oszukiwać.Jednak mam nadzieję że on zmadrzeje ale musisz mu pokazać że nie dasz sie tak traktować.Trzymaj sie
 
reklama
Limonko ja w takich sytuacjach stawiam sprawe jasno. moj M tez mi ostatnio powiedzial ze sie boi kolejnych staran itd. zapytalam wprost czy chce miec ze mna dzidziusia odpowiedział ze tak ...i dla mnie jest wszystko jasne chce ale sie boi i wcale sie mu nie dziwie... ale jesli sie chce to trzeba dzialac... bo od patrzena nic sie nie zmieni...dlatego ja na Twoim miejscu po prostu bym z nim pogadala, zapytala wprost czy chce dziecka czy nie ? i potem bym sie zastanawiala co dalej...

a po za tym to zgadzam się z Edyto ... nie powinnas pozwolic traktowac się jak służącą
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry