reklama

Staraczki listopadowe 2012 :)

die-perle świeta racja z tą miłością może na poczatku tak ale co z tego czas mija coraz bardziej sie poznajemy wiemy co nas wkurza co nas smieszy. Dopóki brałam anty było wszystko ładnie pieknie jak tylko odłozyłam i powiedziałam że na mnie juz pora by postarać sie o dzidzi to jebb chlak trafił nasz związek i tak od wrzesnia. Dobrze że jeszcze udało mi sie poleciec samej do mojego brata i bratowej wiec troszke zatęskniłam ale nie na długo była sielanka. co z tego że sie nie kłócimy ale przez to że nie rozmawiamy ze sobą oddalamy sie od siebie .... Kiedyś były godzinne rozmowy śmiania sie wygłupiania i wogóle a teraz mam wrażenie jakbym miała 80 lat....

ehh dobra koniec mojego marudzenia wygadałam sie troszke mi lepiej dziekuje wam kochane że jestescie ze mną :*:*:*:*:* co ja bym bez was zrobiła :):*:*:*:tak:;-);-);-);-)
 
reklama
Di ja nie wiem... musze z nim o tym pogadac. Jedyne co to jestem pewna ze jego kumple maja na to wplyw bo wszyscy jaraja... ale jak z nim pogadam to bedzie spoko bo raz juz udalo mi sie go namuwic zeby palil mniej.... wiec teraz tez sie uda bo jeszcze mu wytlumacze ze przeciesz trawka zostaje w organizmie ponad dwa tygodnie i jak on chce sie starac o dzidzie to ja nie moge przyjac takich nacpanych plemniczkow bo to niedobre i moga sie pojawic problemy ze zdrowiem dzidzi czy jakies deformacje... to go powinno przekonac bo on chce zdrowe dziecko miec i juz mi zapowiedzial ze nie bede mogla palic w ciazy (co dla mnie jest oczywiste) wiec jak ja mam robic wyzeczenia to czemu on nie prawda ? :-)
Ja tez tak czasem mam ze chce i wszystko oddam a zaraz potem boje sie cholernie ze sie historia powturzy ze przy porodzie beda problemy ze lekarze nie zareaguja, ze mi sie zycie wywroci do gory nogami ze to ze tamto...mysle ze kazdy tak ma...



Troche mi przeszlo, pouczylam sie troche mam nadzieje ze bedzie spoko.

Linokno jakbym czytala o sobie.. kiedys byly smiechy wyglupy rozmowy spedzanie razem czasu.. a teraz doopa... dwa tygodnie bylismy osobno zatesknilismy ale sielanka trwala moze z 4 dni... potem znowu doopa...
 
Pam- ja to się nie znam ale jak dla mnie to ten Twój chłop może mieć problem "trawkowy". W ogóle to ja anty wszelkim używkom jestem. Oczywiście wszystko dla ludzi ale bez przesady. Ja z moim aniołami nie byliśmy. On dorastał jak takie zioła całkiem ziołami były. Eksperymentował z różnymi dziwnymi używkami. Nikt by nie pomyślał, że on dziś nie tknie niczego. No może piwo raz na miesiąc do zasycenia apetytu wypije. A palenie rzuciliśmy razem 3 i pół roku temu w drugą rocznicę ślubu.
Nie znoszę jak osoba mi bliska nadużywa czy to alkoholu czy to innych "ulepszaczy". No nie znoszę! Chyba mam zboczenie zawodowe na tym punkcie...
 
Ostatnia edycja:
Pam super mi sie podobaja "nacpane plemniczki :D" mysle ze to naprawde mocny argument- BEDZIE DOBRZE !

ja juz ze swoim malzownikeim jestesmy razem ponad 7 lat...dla jednych malo dla innych duzo...nigdy sie nie poklocilismy, nigdy tez nie uronilam przez niego nawet pol lezki- no chyba ze ze smiechu bo durnoty jak u malych dzieci sie nas zawsze trzymaly- i sie poglebiaja im dluzej jestemy razem:p i takiego debila jak on z siebie przedemna i ja z siebie przed nim to nie wiem czy ktos robi:P poczawszy od durnych min, falszowaniu na calego udawaniu kurczakow, a skonczywszy na tym kto glosnie sie spierdzi...ech zycie:P
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry