Cześć dziewczyny
Patu$ka super że tempka wysoko, bardzo się cieszę :-) myślę że jak do tej pory nie spadła to już nie spadnie :-) trzymam kciuki :*
Ja dziś bez pomiaru bo byłoby to zupełnie niemiarodajne dzisiaj. Za wcześnie pochwaliłam wczoraj ten dzień Nuuuśka :-( było dobrze, w sensie M się odfochował ale oczywiście postanowił sobie że odprowadzi tego znajomego który wczoraj był. Ale wiedziałam że nic dobrego z tego nie wyniknie bo tamten jeszcze do klubu szedł pogadać z kimś no i M oczywiście "zaginął" razem z nim :/ znaczy może nie powinnam pisać że oczywiście bo pierwszy raz takie coś się zdarzyło :-) ja po godzinie chciałam ściągnąć go do domu, ale nic z tego :-) wrócił moje drogie po 4tej! I to aż się dziwię że trafił do domu
bo już u nas obrócili litr wódki a że M praktycznie nie pije (tylko od wielkiej okazji) to możecie sobie wyobrazić :-) no i zasnęłam o 5 bo byłam zła i nie mogłam spać więc mierzyć o 6 nie było sensu :-)
Patu$ka super że tempka wysoko, bardzo się cieszę :-) myślę że jak do tej pory nie spadła to już nie spadnie :-) trzymam kciuki :*
Ja dziś bez pomiaru bo byłoby to zupełnie niemiarodajne dzisiaj. Za wcześnie pochwaliłam wczoraj ten dzień Nuuuśka :-( było dobrze, w sensie M się odfochował ale oczywiście postanowił sobie że odprowadzi tego znajomego który wczoraj był. Ale wiedziałam że nic dobrego z tego nie wyniknie bo tamten jeszcze do klubu szedł pogadać z kimś no i M oczywiście "zaginął" razem z nim :/ znaczy może nie powinnam pisać że oczywiście bo pierwszy raz takie coś się zdarzyło :-) ja po godzinie chciałam ściągnąć go do domu, ale nic z tego :-) wrócił moje drogie po 4tej! I to aż się dziwię że trafił do domu
bo już u nas obrócili litr wódki a że M praktycznie nie pije (tylko od wielkiej okazji) to możecie sobie wyobrazić :-) no i zasnęłam o 5 bo byłam zła i nie mogłam spać więc mierzyć o 6 nie było sensu :-)
Ale i tak się Kochamy
ja nigdy nie bylam za Ł. nigdzie ale najaczesciej wiesz co robiłam ? mamy podwojne drzwi, wiec jak tak wybywal , zrobiłam to co mogłam na szybko - pozamykalam wszystkie zamki i w jednych drzwiach i w drugich i potem ubaw po pachy jak wracal do domu i slyszalam jak przez 15 minut celuje do zamka, po chwili pewnie szczęście go ogarnelo ze się udało a tu pac kolejny do otwarcia i kolejny
No bo jak to mi się może nie chcieć isc na impreze...niewybaczalne 