reklama

Staraczki Weteranki...

no to i ja sie ujawniłam :)))

a to ostatnie zdjęcie to rysunek mojej córki z wczoraj-narysowała mamę w ciąży i mówi tak-mamo ,masz nawet cycki(nawet......)..zobacz usmiechasz sie do brzuszka i rodzisz nam trzecie dziecko...

jak zapytałam kogo rodzę to powiedziała ,ze brata Filipa i zaczela malować jak przez brzuch rodzę-co widać na rysunku:))))


przepiękny dzis dzień i siedzimy z rodzinką w ogrodzie:)

pozdrowionka i czekamy na fotki reszty babeczek:))
 
reklama
Iza-dzieki..właśnie każdy mi mówi ,ze po mnie 32 lat nie widać-choć tyle dobrego:)))
i powiem Ci ,ze po 2 donoszonych ciążach nie mam żadnego rozstępu:):)
mam nadzieję ,ze jak w koncu zajdę w 5 ciąże i donosze szczęsliwie to rozstępy nie wyjdą :) choć coraz mniej mnie to obchodzi-niech sie w końcu uda...
 
Ja sobie planowałam "trzecie dziecko" na 2012 rok, ale to jak maluchy były maluchami i miałam wszystkiego dosyć. Potem jak zaczęły się tak razem bawić, to zrobiło mi się żal, że to "trzecie" będzie troszkę samotne i zmieniliśmy zdanie :)

Też mam nadzieję, że się uda w końcu i będziemy taką fajną duuużą rodzinką.
 
Iza-też miałam takie plany,zeby różnica nie była za duża...widzisz Ty przyspieszasz działania a ja mimo ,ze juz dawno zaczęlam lipaaa i bedzie duża różnica wieku...ale mam nadzieje,ze nam sie uda..
 
mama, ale się uśmiałam z tego "nawet" :-D:-D:-D niezła jest Twoja córcia.

Ja tak tylko wpadłam, zobaczyć co naskrobałyście, ale na szczęście nie za dużo.
Dziadek mojego męża dziś trafił do szpitala :-( I całe święta przeleży...Coś z oskrzelami. Ja go traktuję jak swojego dziadka, bo żadnego nie mam, no i dziadkowie mieszkają razem z teściami, to częsty kontakt z nimi mamy.

Lecimy teraz do moich rodziców, tak posiedzieć.
Miłego wieczorku.
 
Kahaka- no własnie tak mi powiedziała,zę NAWET mam...juz nie chciałam Jej mówić ,ze jak mi wyciągnęła z mlekiem to mam to co mam...powiem Jej jak bedzie starsza:)))))

dużo zdrówka dla dziadka...

Iza- jak tam,pewnie zaraz kolacja dla dzieci co??:)
moje własnie wróciły z Tomem ze spaceru-jeszcze molestują huśtawki na ogrodzie,ale za chwilę kąpanie,kolacja i spać...ostatnio są tak wylatani ,ze wstają po 8 a zwykle o 7,7.20:)
 
mama ja pracuję, więc kolacją i w ogóle dzieciakami zajął się M. Nie było z tym najmniejszych problemów, bo zrobiłam dzisiaj brytfankę plus wielki gar gołąbków i zwłaszcza Madzia będzie je jeść teraz wkółko :))

Żarłoki małe :)

Wstają koło 7-ej i jest tendencja do spania krótkiego w weekendy,a w tygodniu jak muszą wstać do przedszkola to oczywiście trzeba ich budzić o tej 7:15.
 
reklama
Mama jesteś wielka dopiero teraz zobaczyłam ten wątek ale ja tez tu będę przychodzić bo czuje sie jak odrzut na każdym innym temacie :(
Ostatnio mam taaakiego mega doła że aż mi głowa wysiada.
Zaczyna powoli do mnie docierać że Nasze życie będzie sie toczyc bez dziecka:( Tak mnie to boli że nawet nie zdajecie sobie sprawy :(((( Chciałabym przelać cała swoja miłość na jednego chociaż malucha ale wiem tez że to nie możliwe i czs sie z tym pogodzić tak naprawde do końca :((

Pozdrawiam
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry