reklama

Staraczki Weteranki...

reklama
mama- dziękuje jesteś strasznie niesamowita!! Masz tyle siły w sobie, podziwiam i po raz kolejny się podniosłam i mam nadzieję że wiara w to już nigdy nie upadnie.

lapop- nie zamiarzam się obrażać, każdy ma prawo do swojego zdania. Ale skoro uważasz że nie rozgadywanie dookoła o swoich problemach świadczy o tym że ktoś jest "FAŁSZYWY" to mamy inne poglądy. Nie czuje sie osobą fałszywą nie mówiąc o swoich problemach. I nie udaje że jest wszystko w porządku, ani nie uśmiecham się do okoła popatrzcie "jak mam zajebiście" tego też nigdy nie robiłam i nie będę robiła. Jak każdy z Nas my również mamy jakieś małe i wielkie problemy, gorsze i lepsze dni.
A jeśli chodzi jeszcze o tą falszywość o któej ja napisałam widać nie wiesz o czym o piszę i powiem tak Cieszę się bardzo bo to znaczy że na Waszej drodze są tylko serdeczni i przyjaźni ludzie :)) Super i tak trzymać dalej :))

amalfi- mi nikt nie powiedział że jest to nie złośliwe dowiedziałam się o tym dopiero po badaniu histopatologicznym. A co przezywałam przez 3 m-c trudno sobie wyobrazić. Wiem że to jest nic w porównaniu do ludzi walczących o życie i borykających się z każdym dniem. Ale jak tak zaczniemy do tego podchodzić to powinniśmy uznać że to że nie możemy się do czekac na dziecko to nic w porównaniu do tamtych ludzi. I wiesz?? Ja faktycznie tak myślę, wolę mieć tylko takie problemy niż walczyć o każdy kolejny dzień swojego życia.
 
A ja dodam tylko, że nie zobaczyć 2 kreseczki na testach, ale zobaczyc malucha w swoich ramionach. Bo niestety 2 kreski nic nie gwarantują.

Miłego dnia, ja robię obiad, a potem idziemy z koszyczkiem :)
 
lapop- nie zamiarzam się obrażać, każdy ma prawo do swojego zdania. Ale skoro uważasz że nie rozgadywanie dookoła o swoich problemach świadczy o tym że ktoś jest "FAŁSZYWY" to mamy inne poglądy. Nie czuje sie osobą fałszywą nie mówiąc o swoich problemach. I nie udaje że jest wszystko w porządku, ani nie uśmiecham się do okoła popatrzcie "jak mam zajebiście" tego też nigdy nie robiłam i nie będę robiła. Jak każdy z Nas my również mamy jakieś małe i wielkie problemy, gorsze i lepsze dni.
A jeśli chodzi jeszcze o tą falszywość o któej ja napisałam widać nie wiesz o czym o piszę i powiem tak Cieszę się bardzo bo to znaczy że na Waszej drodze są tylko serdeczni i przyjaźni ludzie :)) Super i tak trzymać dalej :))
To ja pisalam, a nie Lopop :tak:
Tak wlasnie odebralam Twoja wczesniejsza wypowiedz.:sorry:
Ja akurat uwazam, ze takie zachowanie nie jest oki. Rozumiem nie mowic znajomym, ale rodzinie? Przeciez ona powinna nas wspierac w tych trudnych chwilach... I jesli nie mozesz wygadac sie rodzinie, to wspolczuje, bo to naprawde pomaga (przynajmniej mnie).
Ja nigdy nie spotkalam sie z zadnymi zlosliwosciami, ani nieprzyjemnosciami w zwiazky z tym, ze nie mozemy miec dzieci. Wiec chyba faktycznie mam szczescie.:sorry:

Wesołego królika,
Co po stole bryka,
Spokoju świętego
I czasu wolnego,
Życia zabawnego
W jaja bogatego
I w ogóle kurde-
Wszystkiego najlepszego!
 
Sorry Maćku :zawstydzona/y:

To że Ty masz fajną rodzinę na którą można liczyć, nie znaczy że każdy ją ma :tak:
I jeszcze jedno nie każdy musi być wylewny, że jak pogada to mu ulży, każdy ma swój sposób bycia i sposób obrony i nie Nam to oceniać ;-)

Pozdrawiam
 
Juz jestem,,,poswieciłam..trwało 15 minut,,ogarnełam,,gotuje bigosik,,zaraz po małego mojego przyjada i zostaje sama...jutro chyba do siory,,hehe...Swieta..

mari u mnie raczej nikt nie wnika...nawet chyba byli by zawiedzeni jakbym zaszła...narazie jest dobrze, nieraz stwierdzam jak sie pożre ze sowim,ze dobrze ze nie jestemw ciazy...ale cóż takie ot życie...

dobra musze was nadrobić bo jakies kłótnie czyżby....

mama ależ ty czaga,,foty super,wygladasz zajebiście,,normalnie modelka....fiu fiu
a rysunek superr..hehe..zastanawiałam si co to jest i wiesz zbrexne miałam myśli,heee...tylko ten "brzuch" mi nie pasował:zawstydzona/y::-D..super masz fryz..podoba mis ię ogromnie...

amalfi masz racje z wczesniejszym tekstem....

kahaka lopop buziole dla was...
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Sorry Maćku :zawstydzona/y:

To że Ty masz fajną rodzinę na którą można liczyć, nie znaczy że każdy ją ma :tak:
I jeszcze jedno nie każdy musi być wylewny, że jak pogada to mu ulży, każdy ma swój sposób bycia i sposób obrony i nie Nam to oceniać ;-)

Pozdrawiam
Spoko ;-)

I za to tez lubie to forum - mozna powymieniac poglady i nikt (mam nadzieje) nie wali fochow;-) (prawda, pok?)
 
Ostatnia edycja:
reklama
Ja też uważam, że każdy robi tak jak uważa. Ja też nie opowiadam wszystkim w koło o moich problemach, jestem raczej osobą, która nie lubi się zwierzać, żalić. Ja raczej słucham innych i im pomagam... Jest mało osób, które wiedzą o moich problemach, bo nie lubię jak ktoś się nade mną lituje, żałuje...
A z resztą moje życie, moja sprawa... ważne, żeby mieć chociaż jedną osobę z którą można szczerze porozmawiać:))
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry